 |
Drodzy Paneliści!
Na co dzień nie zastanawiamy się nawet, jak wiele w naszym życiu zmieniło się, odkąd energia elektryczna dostępna jest w każdym domu. Właśnie o uzależnieniu od prądu przeczytacie dzisiaj w dziale "Taki jest świat". Wszystkich zainteresowanych astronomią zapraszamy do rubryki "Czy wiesz, że...". Dziś także sięgamy w przeszłość, aby przyjrzeć się rewelacjom na temat naszego naturalnego satelity, jakie na ponad 130 lat przed lądowaniem człowieka na Księżycu wstrząsnęły opinią publiczną. W dziale "Listy od Was na adres: pomoc@opinie.pl" prezentujemy Wasze opinie, którymi tak chętnie dzielicie się z nami i innymi czytelnikami. W dzisiejszym numerze nie zabraknie też zabawy "Prawda czy fałsz?" Zapraszamy do lektury!
Taki jest świat - Uzależnieni od... prądu
Jeśli porównamy życie dzisiejszego przeciętnego człowieka z tym, jakie wiedli jego przodkowie jeszcze sto lat temu, bez trudu dostrzeżemy, że jest ono znacznie wygodniejsze. Rozwój cywilizacji przyniósł na przestrzeni lat niezliczone udogodnienia, dzięki którym wykonanie codziennych czynności stało się o wiele łatwiejsze. Komunikacja na olbrzymie odległości czy możliwość podróżowania do dowolnego miejsca na Ziemi to coś, o czym nasi przodkowie nawet nie marzyli. To, bez czego dziś trudno nam się obejść, dla nich było wizją jak z książek fantastyczno - naukowych. Książek! Bo filmów przecież też nie było!
Do telefonów komórkowych, przenośnych komputerów i kieszonkowych odtwarzaczy multimedialnych – mimo, że w powszechnym użyciu są dopiero od niespełna dwóch dziesięcioleci – zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Mało kto jest w stanie wyobrazić sobie dzień bez wieczornej porcji telewizyjnych newsów lub dobrego filmu. Radio towarzyszy wielu z nas przez znaczną część doby, a żeby posłuchać ulubionej muzyki nie musimy ruszać się z domu. Wystarczy klika kliknięć myszy... W najbardziej podstawowych aspektach życia wiek XX również przyniósł wiele zmian i udogodnień. Wystarczy rzut oka na najbliższe otoczenie, aby jednym tchem móc wyliczyć sprzęty, dzięki którym wiele codziennych prac stało się zdecydowanie łatwiejszych. Trudno wyobrazić sobie jak wiele czasu i sił pozwalają nam oszczędzić tak oczywiste dziś elementy wyposażenia mieszkania jak chociażby pralka automatyczna, kuchenka mikrofalowa, lodówka czy zmywarka.
Wszystkie wspomniane urządzenia, mimo że związane z różnymi dziedzinami życia, łączy jedna wspólna cecha. Oczywiście chodzi o to, że zasilane są energią elektryczną! Rozejrzyjmy się wokoło. Ile sprzętów przestałoby działać, gdyby nagle odcięte zostało zasilanie? Spróbujmy wyobrazić sobie, jak wyglądałoby nasze dalsze życie, gdyby przerwa w dostawie prądu miała potrwać dłużej niż kilka godzin. Dopiero taki eksperyment pokaże, jak dalece nasza cywilizacja zależna jest od energii elektrycznej.
Pierwszym i najłatwiejszym do zaobserwowania objawem byłaby ciemność. Na ulicach nie ma już przecież lamp gazowych, a i nie w każdym domu znajdziemy świeczki. Poza tym zapasy świec szybko by się wyczerpały, bo dziś do ich produkcji prąd również jest niezbędny. Zaopatrzenie w podstawowe artykuły również szybko stałoby się problemem. Samochody wprawdzie mogłyby służyć jeszcze przez kilka dni, jednak na jak długo wystarczyłyby zapasy paliwa? Poza tym, jak przechowywać żywność, która wymaga warunków chłodniczych, kiedy na dworze panują upały? Po dwóch lub trzech dniach okazałoby się to w ogóle niemożliwe. A co z zaopatrzeniem w wodę? Do dyspozycji pozostałyby tylko wody zgromadzone w naturalnych i sztucznych zbiornikach, które bez odpowiedniego przygotowania nie nadają się do celów spożywczych. Sieci wodociągowe nie byłyby w stanie normalnie funkcjonować, bo pompy i stacje uzdatniania wody bez prądu po prostu przestałyby działać. Oznaczałoby to nie tyko kłopoty z dostępem do wody pitnej, ale również poważne zagrożenie dla higieny, a w konsekwencji groźbę wybuchu licznych epidemii. Służby medyczne nie byłyby w stanie nieść pomocy. Po pierwsze zostałyby sparaliżowane przez zablokowanie przepływu informacji. Po drugie sprzęt potrzebny do ratowania życia i zdrowia w szpitalach i innych placówkach również przestałby działać.
Na szczęście możliwość ogólnoświatowego kryzysu energetycznego, który doprowadziłby do całkowitego zaniku zasilania jest - na razie - czysto teoretyczna. Takie rozważania uświadamiają nam jednak, że zarówno indywidualnie jak i jako społeczeństwo utraciliśmy zdolność do zaspokajania swoich najbardziej podstawowych potrzeb w sposób naturalny. Nasi przodkowie zdobywali pożywienie, zapewniali bezpieczeństwo i schronienie sobie oraz najbliższym zupełnie innymi metodami niż robimy to dzisiaj. Szeroko rozumiany postęp doprowadził do sytuacji, w której bez zdobyczy współczesnej nauki świat nie może normalnie funkcjonować.
W ostatnim dziesięcioleciu w różnych miejscach na świecie dochodziło już do poważnych awarii zasilania. W większości przypadków przyczyną były awarie infrastruktury energetycznej. Mimo, że do przerw w zasilaniu nie prowadziły żadne kataklizmy czy poważne kryzysy gospodarcze, to dla mieszkańców terenów dotkniętych skutkami awarii stanowiły poważne utrudnienie.
Już dziś ludzkość musi zmierzyć się z problemem zaopatrzenia w energię elektryczną. W obliczu groźby wyczerpania się złóż paliw kopalnych trzeba szukać skutecznych rozwiązań wykorzystujących odnawialne źródła energii na skalę przemysłową. Wydawać by się mogło, że jest to zadanie dla rządów, naukowców i organizacji kierujących światową gospodarką. W błędzie jest jednak ten kto uważa, że sam nie ma wpływu na sytuację energetyczną.
W wielu domach przez złe nawyki tracimy bezpowrotnie mnóstwo energii, którą przecież ktoś produkuje i dostarcza. Jeśli nie przemawiają do nas apele i ostrzeżenia ekologów, spróbujmy przeanalizować jej zużycie pod kątem rachunków, które każdy musi przecież opłacać.
Pozostawianie urządzeń RTV w trybie czuwania czy ładowarki telefonów komórkowych tkwiące w gniazdkach przez całą dobę to najczęściej wymieniani pożeracze prądu. Mniejsze rachunki za energię możemy zapłacić też zmieniając nieco sposób użytkowania różnych sprzętów. Dziś większość urządzeń wyposażona jest w tryby pracy charakteryzujące się mniejszym zużyciem energii czy wody. Warto z nich korzystać! Uruchamiając pralkę czy zmywarkę tylko wtedy, kiedy możemy je w całości zapełnić, optymalnie wykorzystamy ich możliwości. Również podczas czynności takich jak gotowanie czy sprzątanie możemy tak używać domowych sprzętów, aby zminimalizować ilość energii zużywanej bezcelowo. Przy zakupie nowego sprzętu dobrze jest zwrócić uwagę na oznaczenie klasy energetycznej. Znajdziemy je na większości produktów zaczynając od żarówek, a kończąc na lodówkach i kuchniach elektrycznych. Sam zakup energooszczędnego urządzenia to tylko połowa sukcesu. Aby udało się w pełni wykorzystać jego możliwości, należy stosować się do zaleceń producenta, które znajdziemy w... instrukcji obsługi.
Trudno sobie wyobrazić życie bez niektórych elektrycznych udogodnień, jednak pamiętajmy, że nad zużyciem energii możemy zapanować i to bez wpływu na jakość życia.
Listy od Was na adres: pomoc@opinie.pl
Serdecznie dziękujemy za listy, które otrzymujemy od Was po naszych kolejnych publikacjach. Oto co napisała jedna z uczestniczek badania na temat ostatniego artykułu o dawnych zabawach: Witam Ach jak miło powspominać te dawne podwórkowe zabawy :-) Z moich doświadczeń były jeszcze takie zabawy, jak: - w sklepy - każdy miał swój kawałek podwórka, na którym ustawiał ladę z kamieni lub patyków, towarem było wszystko - liście, kwiaty, patyki (oczywiście pod wyszukanymi nazwami), a walutą były liście łopianu, których wartość zależała od wielkości - im większy liść, tym wyższą miał wartość - gra na przerwy i potajemnie w trakcie lekcji :-) to mecz piłkarski -potrzebna była kratkowana kartka papieru, na niej rysowało się boisko (nie pamiętam wymiarów), na obu krótszych bokach były bramki (na dwie kratki). Zaczynało się od środka. Pojedynczy ruch to narysowanie linii wzdłuż jednej kratki. Można i trzeba go było przedłużać przez "odbijanie się" od już narysowanych linii. Chodziło o doprowadzenie do sytuacji, że każda kratka miała w swoim obrębie 6 linii. Wygrywał ten, kto jako pierwszy "strzelił gola", czyli wszedł z kreską do bramki przeciwnika, albo mecz kończył się remisem gdy możliwość ruchu została całkowicie zablokowana. Pozdrawiam Viola
Miło nam, że poruszane przez nas tematy wywołują tak przyjemne wspomnienia. Od Pana Jacka otrzymaliśmy list, w którym opisuje kolejne zabawy, które nie zmieściły się w naszym Biuletynie: Prawie z łezką w oku przeczytałem tekst o grach i zabawach z mojego dzieciństwa. Mogę jeszcze dorzucić grę w palanta, w "ściankę" czyli odbijanie od ściany różnych monet, lub innych krążków, tak żeby znalazły się jak najbliżej krążka przeciwnika (najczęściej grało się na pieniądze). No może jeszcze zabawy na przerwach w szkole w na przykład "kółka" z piosenkami np. "mam chusteczkę haftowaną". Głównie bawiły się dziewczynki, ale o ile pamiętam czasami też chłopcy. Aha, jeszcze z najmłodszych klas "gąski gąski za wodą - boimy się" - to odmiana tej opisanej zabawy z murem. Pozdrawiam serdecznie Jacek (emeryt, który jeszcze wszystkiego nie zapomniał)
Dziękujemy za ciekawy list i serdecznie pozdrawiamy!
W innym tonie pisze do nas Pani Monika:
Szanowni Państwo, jako wolontariuszka działająca na rzecz bezdomnych zwierząt będę bardzo wdzięczna za poruszenie w jednym z numerów Biuletynu problemu bezdomności i nadmiernego rozrodu zwierząt, a także zachętę do adopcji pupili ze schronisk i domów tymczasowych. Służę materiałami własnego autorstwa na temat kastracji/sterylizacji psów i kotów oraz możliwości uzyskania pomocy w sfinansowaniu zabiegu, chętnie zrobię też "burzę mózgów" wśród kolegów, także na tematy pokrewne. Z góry dziękuję! serdecznie pozdrawiam, Monika Niestety w trakcie wakacji ilość opuszczonych stworzeń rośnie w zastraszającym tempie. Właśnie w tym okresie najbardziej potrzebne jest zaangażowanie osób, które gotowe są nieść im bezinteresowną pomoc. Z pewnością do poruszanego przez Panią tematu sięgniemy w jednym z najbliższych wydań Biuletynu.
Jeśli tylko będą Państwo mieli jakiekolwiek wątpliwości, pytania lub też chcieliby Państwo zaproponować jakiś temat do biuletynu, czekamy na listy - jak zwykle pod adresem pomoc@opinie.pl.
|
 |
 |
W Newsletterze:
Prawda czy fałsz – pytania
1. Kumkwat to japońskie miasto. 2. Drop to gatunek dużego ptaka o długości ciała do 105 cm. 3. Flaga Estonii jest prostokątem podzielonym na 2 poziome pasy: niebieski i czarny. 4. Nagroda Pulitzera to amerykańska nagroda literacka. 5. Waluta Chorwacji to kuna.
Czy wiesz, że...
... dokładnie 175 lat temu na łamach gazety New York Sun opublikowana została pierwsza z sześciu części sensacyjnego artykułu opisującego odkrycie życia na Księżycu? Autorstwo niesamowitego odkrycia przypisywano brytyjskiemu astronomowi sir Johnowi Herschelowi, który początkowo wydawał się być całą sytuacją rozbawiony. Artykuł miał wyjść spod pióra przyjaciela Brytyjczyka, a zarazem jego ucznia doktora Andrew Granta. Jak się później okazało był on - tak samo jak wszystkie opisane rewelacje - postacią fikcyjną. Aby podnieść rangę odkrycia i dodać mu wiarygodności, we wstępie przedstawiono inne ważne osiągnięcia brytyjskiego astronoma. Sam zainteresowany przyznał jednak później, że nigdy ich nie dokonał. W artykule opisano niesamowite krajobrazy, roślinność i bogactwo gatunków zwierząt. Zamieszczono również informację, jakoby Srebrny Glob zamieszkiwały humanoidalne skrzydlate istoty. Chodzącym na dwóch nogach bobrom i latającym człekokształtnym przypisywano stworzenie cywilizacji zdolnej do budowania osiedli i świątyń. Mimo, że po kilku tygodniach przyznano, że cała historia była mistyfikacją, przyczyniła się ona do znacznej poprawy wyników sprzedaży magazynu. Nigdy z całą pewnością nie ustalono, kto był prawdziwym autorem tekstu. Cała historia wywołała poruszenie w amerykańskiej prasie, a nawet w środowiskach akademickich.
Prawda czy fałsz - odpowiedzi
1. Fałsz. Jest to mały owoc pochodzący z Chin. 2. Prawda. Jest to ptak z rodziny dropiowatych o wadze ok. 3-17 kg. 3. Fałsz. Flaga ta jest podzielona na 3 poziome pasy: niebieski, czarny i biały. 4. Prawda. Jest przyznawana corocznie w kwietniu. 5. Prawda. Kuna dzieli się na 100 lip.
|
 |