 |
Drodzy Paneliści!
Po majowym wydaniu Biuletynu Panelu Badawczego Twój Punkt Widzenia, otrzymaliśmy od Was wiele listów zachęcających nas do rozwinięcia tematu gier i zabaw. W związku z tym, w dzisiejszym numerze wracamy do zagadnienia sprzed dwóch miesięcy. Zapraszamy do działu "Styl życia". Zajrzyjcie także do rubryki "Czy wiesz, że…", w której piszemy o 52. rocznicy powstania NASA. Na koniec - jak zwykle - przygotowaliśmy dla Was zabawę "Prawda czy fałsz". Zapraszamy do lektury!
Styl życia - Pomysł na dobrą zabawę
Sięgnijmy pamięcią do okresu dzieciństwa... Wiele osób doskonale pamięta czasy, kiedy nie było komunikatorów internetowych, konsol do gier i przenośnych odtwarzaczy mieszczących się w kieszeni, a o stu kanałach w telewizji nikt nawet nie marzył. Za to na podwórkach od świtu do nocy panował gwar i beztroska radość. Większość zabaw miała charakter zręcznościowy, jednak bywały i takie, w których element strategiczny również można było rozwinąć. Świetnym przykładem jest zabawa w państwa. Polegała ona na narysowaniu na podłożu możliwie dużego koła. Uczestnicy na początku dzielili je po równo między siebie i nadawali swoim terytoriom nazwy. Gra zaczynała się od wypowiedzenia przez któregoś z uczestników wojny innemu. Sam przebieg potyczki zależał od tego, jakie akcesoria były akurat pod ręką. Do zabawy najlepsza była piłka, ale jeśli akurat nie była dostępna, można było ją zastąpić nawet zwykłym patykiem. Osoba, która w wojnie zwyciężyła, zabierała część terytorium przeciwnika. W trakcie zabawy dochodziło często do zaciętych zmagań między uczestnikami oraz do tworzenia koalicji i sojuszów. Ponieważ placu gry nie można było dzielić na zbyt wiele części, zabawa udawała się najlepiej, kiedy brało w niej udział najwyżej kliku graczy. Przy większej liczbie chętnych lepiej sprawdzały się inne zabawy. Na przykład niezwykle popularne dwa ognie. Do gry konieczne było boisko. Można je było wytyczyć na prawie każdej powierzchni. Składało się z dwóch prostokątów, stykających się wzdłuż dłuższego boku. Zawodnicy podzieleni na dwie drużyny zajmowali pozycje w swoich częściach boiska. Spośród siebie wybierali jeszcze kapitana - "matkę", który zajmował miejsce na tyłach drużyny przeciwnej. Rozgrywka polegała na zbiciu zawodników drużyny przeciwnej poprzez trafienie ich piłką. Jeśli zawodnik piłkę złapał, pozostawał w grze. Jeśli jednak został nią dotknięty, a ta spadła i dotknęła boiska, opuszczał plac gry. Drużyna, która jako pierwsza straciła wszystkich graczy, przegrywała. Na tym samym boisku można było bawić się w mur. Wystarczyło w połowie jego długości wyznaczyć poprzeczny pas o szerokości około dwóch metrów. Jeden z uczestników zostawał strażnikiem i zajmował miejsce w murze. Pozostali ustawiali się wzdłuż krawędzi boiska. Na znak strażnika próbowali przebiec na drugą stronę. Jeśli ktoś został złapany, w kolejnej rundzie pomagał strażnikowi. Zwycięzcą zostawała osoba, która jako ostatnia przedostała się na drugą stronę muru i nie dała się złapać. To właśnie ona zostawała pierwszym strażnikiem w kolejnej rundzie. Tak jak boisko można narysować prawie wszędzie, tak wszędzie można zagrać na przykład w klipę. Potrzebne są jedynie dwa kije. Jeden o długości około stu centymetrów i drugi krótszy - kilkunastocentymetrowy. Zawodnik staje w narysowanym na ziemi kole i dłuższym kijem wybija krótszy tak daleko, jak tylko potrafi. Jeśli żaden z pozostałych graczy nie złapie, ani nie odkopnie klipy w kierunku koła, odległość na jaką spadł, wyrażona w krokach, stanowi jego liczbę punktów. Grać można na przykład dopóki ktoś nie zdobędzie ustalonej wcześniej liczby punktów. Wolny czas to jednak nie tylko podwórko! W szkole podczas przerw każdy miał ochotę na odrobinę rozrywki, a nie zawsze pogoda pozwalała wybiec na boisko. Między lekcjami rekordy popularności biły więc gry logiczne. Podczas rozgrywki gracze musieli posiadać jedynie kartkę papieru i ołówek lub długopis. Do najpopularniejszych należała gra w okręty. Przed przystąpieniem do rozgrywki każdy z dwóch graczy musiał narysować po dwie kwadratowe plansze. W najpopularniejszej odmianie gry miały sto pól (dziesięć kolumn i dziesięć wierszy) opisanych symbolami literowymi i cyframi. Pierwszą strategiczną decyzją, od której zależały losy bitwy morskiej, było rozmieszczenie własnej floty na jednej z plansz. Druga służyła do "nawigowania" po polach przeciwnika i zaznaczania trafień w okręty nieprzyjaciela. Zasadnicza rozgrywka polega na "strzelaniu" w pola przeciwnika. Jeśli nie trafi się w statek, przeciwnik informuje nas o tym, mówiąc „pudło” i sam wykonuje ruch. Jeśli zaś trafimy w jego statek, strzelamy dalej. Gra powstała na początku dwudziestego stulecia, jednak autor, niejaki Clifford Von Wickler, nie opatentował swojego pomysłu. Zrobiła to kilkadziesiąt lat później jedna z największych firm produkujących gry planszowe. Morskie batalie to nie jedyna gra, do której potrzebna jest kartka papieru i wyobraźnia. Równie pasjonująca była gra w państwa i miasta. W tym przypadku, inaczej niż przy grze w okręty, im więcej graczy przyłączyło się do zabawy, tym lepiej. Gracze najpierw losowali literę alfabetu, a następnie w jak najkrótszym czasie zapisywali na kartce słowa z różnych kategorii, które się od tej właśnie litery zaczynały. Po każdej kolejce następowało sprawdzenie wyników i podliczenie punktów. Im mniej zawodników miało w danej kategorii tę samą odpowiedź, tym więcej punktów przypisano za nią graczowi. Gdy czas nie pozwalał na dłuższe zawody, można było rozegrać rundę w kółko i krzyżyk albo krótki mecz w piłkę nożną na papierze. Były też gry, w których od refleksu i wiedzy ważniejsze były cierpliwość i sprawne palce. Gra towarzyska, jaką są bierki, mimo prostych zasad mogła na długi czas wciągnąć uczestników. Standardowy zestaw do gry składał się z trzydziestu czterech patyczków (jeśli były plastikowe, miały różne zakończenia, a jeśli drewniane, odróżniały się kolorami). Gracz, który rozpoczynał - zwykle jeden z trzech lub czterech - rozrzucał bierki na stole, po czym zbierał je pojedynczo tak, aby nie poruszyć pozostałych. Jeśli popełnił błąd, następny w kolejce wykonywał swój ruch. Zawodnicy traktujący zabawę bardziej poważnie, wprowadzili dodatkową zasadę mówiącą, że w jednym ruchu gracz może zabrać ze stołu nie więcej niż trzy bierki. Każdemu rodzajowi bierki przypisana była inna liczba punktów, które gracze po zakończeniu partii zliczali. Bierki to też jedna z tych gier, w które trudno zagrać na komputerze, w przeciwieństwie do - na przykład - okrętów. Wszystkie te gry miały jedną wspólną cechę, której dziś młodzi ludzie szukający rozrywki na ekranach telefonów komórkowych zdają się nie doceniać. To wyobraźnia pozwalała przeżywać wielkie przygody. I nieważne, że wszystko działo się na kartce wyrwanej z zeszytu!
Jeśli tylko będą Państwo mieli jakiekolwiek wątpliwości, pytania lub też chcieliby Państwo zaproponować jakiś temat do Biuletynu, czekamy na listy - jak zwykle pod adresem pomoc@opinie.pl.
|
 |
 |
W Newsletterze:
Prawda czy fałsz – pytania
1. Komisówka to odmiana gruszy. 2. Buszel jest formacją roślinną charakterystyczną dla Australii. 3. Rodologia to dyscyplina naukowa, której przedmiotem badań są róże. 4. Kuglarz to nazwa ptaka z rodziny jastrzębiowatych. 5. "Yellow Submarine" to popularny utwór grupy The Rolling Stones.
Czy wiesz, że...
...pięćdziesiąt dwa lata temu - 29 lipca 1958 roku - ustanowiona została w USA agencja rządu odpowiedzialna za narodowy program lotów kosmicznych? Od tego czasu NASA może poszczycić się przynajmniej kilkoma ważnymi sukcesami, jak choćby wysłanie na Księżyc pierwszego człowieka w historii, czy umieszczenie na orbicie okołoziemskiej we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną jednego z najważniejszych narzędzi obserwacji kosmosu - Kosmicznego Teleskopu Hubble’a. Najważniejsze plany NASA na najbliższe lata to kontynuowanie obserwacji Układu Słonecznego za pomocą bezzałogowych sond oraz budowa stałej stacji na powierzchni Srebrnego Globu do 2024 roku. Jak wynika z zapowiedzi, agencja będzie dążyć do zacieśnienia współpracy międzynarodowej, a także wspierać prace pozarządowych instytucji związanych z eksploracją przestrzeni kosmicznej.
Prawda czy fałsz - odpowiedzi
1. Prawda. Jest to uprawna, zimowa odmiana gruszy. 2. Fałsz. Jest to miara objętości stosowana w krajach anglosaskich. 3. Prawda. 4. Prawda. Występuje w środkowej i południowej Afryce. 5. Fałsz. Jest to utwór zespołu The Beatles.
|
 |