 |
Drodzy Paneliści!
Zapraszamy Was do lektury czerwcowego wydania Biuletynu Panelu Badawczego Twój Punkt Widzenia. Właśnie w szkołach rozpoczęły się wakacje, wielu z nas również zaplanowało urlopy na ten najcieplejszy okres w roku. Zapewne jak najdłużej chcielibyśmy zatrzymać w pamięci najmilsze chwile i najciekawsze miejsca, jakie przyjdzie nam już wkrótce zobaczyć. Przydatny do tego celu z całą pewnością okaże się aparat fotograficzny, który warto ze sobą zabrać bez względu na to, czy w planach mamy górskie wędrówki, czy też wylegiwanie się na plaży. Dziś w dziale „Taki jest świat” piszemy o tym, na co powinniśmy zwrócić uwagę przy doborze odpowiedniego sprzętu na urlop. Zapraszamy też do rubryki „Czy wiesz, że...”, z której dowiecie się, kiedy odbyły się pierwsze Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej i jaka nagroda przypada zwycięskiej drużynie. W tym numerze nie zabraknie też działu "Listy od Was na adres: pomoc@opinie.pl", a na koniec – jak zwykle przygotowaliśmy zabawę „Prawda czy fałsz”. Życzymy przyjemnej lektury!
Taki jest świat - Fotograficzne dylematy
Jak co roku przed wyjazdem na urlop toniemy w lekturze przewodników, z wypiekami na twarzy planujemy trasy przejazdu, przemierzając palcem po mapie setki kilometrów. W przeróżnych źródłach wyszukujemy warte odwiedzenia miejsca. Im bliżej wyjazdu, tym poważniej zastanawiamy się, co powinniśmy zabrać, a z czego zrezygnować; co podczas wakacyjnych wojaży będzie niezbędne, a co tylko niepotrzebnie obciąży bagaże. Podczas przygotowań wiele osób z pewnością zastanawia się, czy sprzęt fotograficzny, którym dysponują, sprawdzi się podczas urlopu. Sezon urlopowy to z jednej strony świetny moment na zakup nowego aparatu fotograficznego. Podczas wyjazdu będziemy przecież mogli w pełni wykorzystać jego możliwości. Z drugiej jednak strony właśnie wakacje to okres, kiedy zarówno sprzedawcy jak i producenci sprzętu zasypują nas premierami i promocjami, w których trudno się odnaleźć nawet profesjonalistom. Jeśli zamierzamy nabyć nowy aparat, postarajmy się dokonać rozsądnego zakupu, którym będziemy mogli się dłużej cieszyć. Zakup pod wpływem chwili może po kilku dniach okazać się nietrafiony, a sprzęt który nie spełnia naszych oczekiwań, zamiast sprawiać radość będzie tylko drażnił. W najlepszej sytuacji są ci użytkownicy, którzy już wiedzą czy zdecydują się na lustrzankę, czy aparat kompaktowy. Jeśli jesteśmy w grupie tych nabywców, którzy wciąż się wahają, powinniśmy zasięgnąć opinii znajomych, którzy mają doświadczenia z jednym i drugim typem aparatów. Osoby interesujące się fotografią i mające już pewne doświadczenia z fotografowaniem tradycyjnymi lustrzankami wykorzystującymi kliszę światłoczułą lub zaawansowanymi aparatami kompaktowymi, pozwalającymi na ręczne ustawianie parametrów naświetlania, powinny rozważyć zakup cyfrowej lustrzanki. Wybór w tym segmencie rynku jest olbrzymi - zarówno jeśli chodzi o rozpiętość cenową jak i różnorodne możliwości samego aparatu. Bez trudu znajdziemy więc aparaty nadające się na pierwszą cyfrową lustrzankę, jak i zaawansowany sprzęt, będące w stanie zadowolić bardziej obeznanych z tematem amatorów. Każdy szanujący się producent lustrzanek ma w ofercie aparat znakomicie nadający się na pierwszy tego typu sprzęt. Zakup lustrzanki ma to do siebie, że bez względu na to, który model wybierzemy, na długie lata (a wielce prawdopodobne, że na zawsze) zwiążemy się z danym producentem. Otóż po kilku miesiącach z pewnością zapragniemy dokupić lampę błyskową, kolejny obiektyw i inne akcesoria. Później zapewne okaże się, że planując wymianę aparatu na nowszy model pozostaniemy wierni marce, gdyż cała masa sprzętu nie będzie współpracować z aparatem innego producenta. Niewiele łatwiejsze zadanie mamy stając przed wyborem aparatu kompaktowego, gdzie obiektyw i body tworzą całość (choć i od tej reguły pojawiły się już wyjątki), jednak ilość różnych typów aparatów określanych wspólnym mianem „kompaktowych” przyprawia o zawrót głowy. Wybierając sprzęt z tej ogromnej grupy powinniśmy przede wszystkim spróbować określić nasze preferencje. Jednym z najważniejszych kryteriów wyboru są… rozmiary i waga aparatu. Duży korpus i wyraźnie wyprofilowany uchwyt sprawi, że aparat będzie dobrze leżał w dłoni podczas fotografowania, jednak do przenoszenia go potrzebować będziemy dużej kieszeni lub oddzielnego pokrowca. Z drugiej strony możemy wybrać ultralekki kompakt o grubości kilkunastu milimetrów, który zmieści się w wewnętrznej kieszeni marynarki lub damskiej torebce. Za to komfort obsługi aparatu ograniczony będzie jego niewielkimi gabarytami. Zrobienie zdjęcia aparatem wielkości telefonu komórkowego w niektórych sytuacjach może okazać się bardzo skomplikowane. Rozsądnym kompromisem może okazać się klasyczny kompakt wyposażony w obiektyw z optycznym zoomem rzędu 3 do 5x. Wbudowany obiektyw to główne ograniczenie kompaktowego aparatu. Warto więc poświęcić mu więcej uwagi, wybierając sprzęt na wakacyjny wyjazd. Producenci wciąż prześcigają się, aby zaoferować jak największą krotność zoomu optycznego. O ile różnica między powiększeniem rzędu 3x i 15x jest natychmiast zauważalna, o tyle między 20x a 30x jest na tyle nieznaczna, że nie warto ulegać magii liczb. Ponadto zdjęcia zarejestrowane przy dużym powiększeniu mają widocznie gorszą jakość. Poza tym ryzyko wykonania „poruszonego” zdjęcia rośnie wraz z krotnością użytego przybliżenia. Wielu producentów wyposaża swoje konstrukcje w unikatowe funkcje. Do najpopularniejszych należy ostatnio wbudowany moduł GPS, pozwalający na geolokalizację zdjęć. Na plaży z pewnością przyda się aparat wyposażony w uszczelnioną obudowę odporną na niekorzystne działanie piasku i wody. Funkcję tworzenia zdjęć panoramicznych bez użycia statywu też spotkamy w coraz większej liczbie aparatów. Z rezerwą należy podchodzić do całkowicie nowych rozwiązań, jak na przykład fotografie trójwymiarowe, czy wbudowany w korpus aparatu projektor. Na razie dodatki takie stanowią jedynie gadżet, który podczas użytkowania może okazać się zbędny. Nie można zapomnieć o innej ważnej funkcji aparatu, szczególnie przydatnej podczas wakacji. Chodzi o zapis sekwencji wideo. Standardem stało się nagrywanie w rozdzielczości 1280x720 pikseli, a coraz więcej urządzeń obsługuje rozdzielczość FullHD. Warto zwrócić uwagę na ten parametr, zwłaszcza jeśli w podróż nie zamierzamy zabierać dodatkowo kamery wideo. Bez względu na to z jakim sprzętem wybieramy się na urlop, pamiętajmy, że aparat to tylko połowa sukcesu. Spostrzegawczość, wytrwałość, a często także szczęście to niezbędne czynniki, umożliwiające wykonanie świetnego zdjęcia.
Listy od Was na adres: pomoc@opinie.pl
Dziękujemy Wam za wszystkie listy nadesłane do nas po ukazaniu się majowego wydania Biuletynu, w którym jednym z tematów była zabawa. Poniżej publikujemy kilka z nich: Droga Redakcjo! Miło, że wspominacie czasy kiedy dzieci więcej czasu spędzały na podwórkach, boiskach szkolnych biegając, skacząc nie tylko w klasy. Był jeszcze "chłopek" - również rysowany kredą, były skakanki pojedyncze i podwójne - znacznie większy stopień trudności. Były boiska szkolne zimą przekształcane w lodowiska. Nie będę wracać pamięcią do czasów o których opowiadali rodzice znajomych - jazda na rowerze polegała na prowadzeniu fajerki z pieca zakrzywionym drutem. Moja córka po szkole skakała w "gumę" - każda dziewczyna nosiła w plecaku taki rekwizyt. Może dlatego mniej było pokrzywionych kręgosłupów. Pozdrawiam serdecznie A.K.
Z pewnością wszelkie formy aktywności fizycznej przyczyniają się do prawidłowego rozwoju młodego człowieka. Niestety, spędzanie wolnego czasu przed komputerem bądź telewizorem jest zdecydowanie mniej wymagające. Być może rozpoczynające się wakacje będą okazją, aby pokazać dzieciom, że zabawy sprzed lat mogą być równie atrakcyjne co wirtualna rozrywka.
To prawda, że jedną z najprzyjemniejszych dla człowieka aktywności jest zabawa, sama tego od kilku lat jak sie pojawiły na tym świecie moje wnuki doświadczam. Z pozoru bezproduktywna aktywność ale dająca wiele satysfakcji, radości, uśmiechu, no i zdrowia. Chciałabym podzielić sie swoją opinią na temat tej bezproduktywnej aktywności. W tym roku jak ostatnimi laty znów będę opiekować się trzema wnuczkami ( 6 lat, 9 i 12) w czasie wakacji, juz na sama myśl robi mi sie tak sympatycznie, miło, błogo na duszy. W głowie mam tysiące pomysłów na spędzanie wolnego czasu a i warunki ku temu są idealne (działka obsiana trawa 3000m2 i drewniany domek z poddaszem). Biorę czynny udział w zabawie z dziećmi, wymyślam różne, przeróżne zabawy: rysujemy ogromne motyle które potem rozkładamy na trawie. Wycinamy, kleimy, biegamy, jeździmy na rowerach, kręcimy hula hop, odbijamy lotka, gramy w gumę, dużo czytamy i bawimy się w teatr. Oczywiście zatrudniam je również do pomocy przy robieniu przetworów. Zrywają szczaw, myją, odwirowują go potem w ręcznej wirowce, drylują wiśnie (kupa śmiechu jak mają wymazane sokiem buzie), zbierają i potem myją jabłka , przygotowują je do wrzucenia do sokownika, mamy od razu świeżutki sok do picia. Pomagają również przy obiedzie, wałkują ciasto na kopytka, lepią pierogi , kręcą mięso przez maszynkę, TO NIC ŻE LECI IM Z RĄK, PRZECIEŻ DOPIERO SIĘ WSZYSTKIEGO UCZĄ. (bacznie mnie obserwują). No a co robi dziadek? A dziadek w każdą niedzielę zabiera nas na wycieczkę po okolicy i funduje nam obiad i lody w restauracji, w każdą niedzielę w innej miejscowości (przy okazji poznajemy wszyscy swoją okolicę: pokazaliśmy dzieciom rezerwat żubrów, wilków, muzeum przyrodnicze, itp.) a wszystko to udokumentowane jest zdjęciami umieszczonymi w albumach z odpowiednim opisem. Myślę, że coś tym naszym wnuczkom pozostanie w pamięci, bo przecież bardzo dobrze pamięta się to, co sprawiało radość, a szczególnie w dzieciństwie. Aby do następnego roku. Pozdrawiam gorąco, 62-letnia jeszcze aktywna babcia. Henia.
Z pewnością wspomnienia z takich wakacji na długo pozostaną dzieciom w pamięci. Dziękujemy za podzielenie się z nami tyloma doskonałymi pomysłami na spędzenie z wnuczkami wolnego czasu. A w takich warunkach i z taką babcią nauka przez zabawę to czysta przyjemność!
Pierwsze skojarzenie ze słowem zabawa jakiego doznałam to rozrywka, "przemysł" rozrywkowy. Nie chce mi się szukać źródeł, ale tenże ma duży udział w tworzeniu dochodów (narodowego także). Wbrew pozorom, mamy coraz więcej czasu i zabawa jest jedną z istotnych potrzeb. Opowiadam często o zaskoczeniu jakiego doznałam kilkanaście lat temu, gdy na szkoleniu dla bezrobotnych prowadzonym przeze mnie wspólnie z koleżanką socjologiem, na zadane przez nas pytanie jakich usług najbardziej brakuje w okolicy usłyszałyśmy... "dyskoteki". Idąc odważnie za tym stwierdzeniem uzyskaliśmy z grupą bardzo ciekawy i realny program działania! A co do dzieciństwa... najlepiej wspominam gry szmacianą piłką, szmaciane lalki robione przez moją Mamę, którym szyłam potem sukienki i dziergałam cudeńka szydełkiem oraz mebelki dla lalek wycinane laubzegą z dykty i malowane przez Tatę. Jako babcia bawiłam się z wnuczką w lekarza przytulanek, które cerowałyśmy w ramach terapii. Każda przytulanka miała swoją kartę pacjenta z historią chorób! Istnieją też do dzisiaj. Czy ktoś ma jeszcze taki stosunek do zabawek? -- Pozdrawiam,
Krystyna
Samodzielne wykonanie zabawki na pewno daje więcej satysfakcji niż wybranie jej w sklepie spośród dziesiątek innych. Nie dziwi więc fakt, że łatwiej przywiązać się do takiej „swojej” lalki. Szkoda, że dziś tak rzadko dorośli znajdują czas na wspólną zabawę z najmłodszymi. Dziękujemy za list i serdecznie Panią pozdrawiamy.
Jeśli tylko będą Państwo mieli jakiekolwiek wątpliwości, pytania lub też chcieliby Państwo zaproponować jakiś temat do Biuletynu, czekamy na listy - jak zwykle pod adresem pomoc@opinie.pl.
|
 |
 |
W Newsletterze:
Prawda czy fałsz – pytania
1. Sajgonki to danie kuchni wietnamskiej. 2. Na fladze Stanów Zjednoczonych znajduje się 30 gwiazd. 3. Langusta to jadalny skorupiak. 4. Polska zajmuje 9 miejsce w Europie pod względem powierzchni. 5. Sewilla to miasto w północnych Włoszech.
Czy wiesz, że...
...Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej po raz pierwszy zorganizowane zostały w Urugwaju w 1930 roku? Udział w tym turnieju wzięło 13 drużyn. Nagrodę dla zwycięzcy stanowiła wówczas Złota Nike - 32-centymetrowa, wykonana z prawdziwego złota statuetka, której twórcą był francuski rzeźbiarz Abel Lafleur. Zdobycie nagrody na stałe nie było proste, gdyż mogła ją otrzymać drużyna, która jako pierwsza wygra mistrzostwa trzykrotnie. Udało się to reprezentacji Brazylii w 1970 roku. Złotą Nike zastąpił Puchar Świata. Rzeźba została wykonana przez włoskiego artystę Silvio Gazzanigę. Jej replika jest wręczana zwycięskim drużynom od 1974 roku i – w przeciwieństwie do Złotej Nike - nigdy nie zostanie przekazana żadnej drużynie na własność. Rzeźba przedstawia dwóch piłkarzy unoszących globus. Znajduje się na niej także złota obręcz, na której umieszcza się po każdym mundialu nazwy zwycięskich reprezentacji. Oryginalny Puchar Świata znajduje się w siedzibie Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (fr. Fédération Internationale de Football Association) w Zurychu.
Prawda czy fałsz - odpowiedzi
1. Prawda. 2. Fałsz. Na fladze znajduje się 50 gwiazd, symbolizujących 50 amerykańskich stanów. 3. Prawda. Langusta zaliczana jest do owoców morza. 4. Prawda. Polska z powierzchnią 312,7 tys. km² jest 9 największym krajem w Europie. 5. Fałsz. To stolica Andaluzji i czwarte co do wielkości miasto w Hiszpanii.
|
 |