Twój Punkt Widzenia Newsletter

71/2010

 
Twój Punkt Widzenia Newsletter

Drodzy Paneliści!

Miło jest nam oddać w Wasze ręce kolejne - majowe wydanie Biuletynu Panelu Badawczego Twój Punkt Widzenia. Dziś w dziale "Taki jest świat" piszemy o jednej z najprzyjemniejszych form działalności człowieka, jaką jest zabawa. Zajrzyjcie też do rubryki "Czy wiesz, że…", z której dowiecie się, kiedy powstała idea napędzania pojazdów energią elektryczną. Jak zwykle przygotowaliśmy też dla Was zabawę „Prawda czy fałsz”. Życzymy miłej lektury!


Styl życia - Zabawa

Jedną z najprzyjemniejszych dla człowieka aktywności - znaną w każdej kulturze i cywilizacji od zarania dziejów, jest zabawa. Z pozoru bezproduktywne i pozbawione głębszego sensu zajęcia stały się obiektem zainteresowania psychologów, pojawiając się również jako temat prac socjologów i filozofów.

Aby spędzanie czasu można było uznać za zabawę, spełnionych powinno zostać kilka kryteriów. Po pierwsze - uczestniczenie w zabawie nie może być w żaden sposób wymuszone. Jakikolwiek czynnik zewnętrzny wpływający na decyzję o przyłączeniu się do zabawy sprawia, że dobrowolność brania w niej udziału nie zostaje zachowana. Po drugie - zabawa z powodu swojej bezproduktywności i fikcyjności, czyli czynników odróżniających ją od reszty naszych aktywności, daje się zamknąć w ramy czasowe i przestrzenne odcinające ją od zwykłego czasu, w którym realizuje się inne, mniej przyjemne czynności. Po trzecie - ze względu na umowne zasady i konwencje obowiązujące w świecie zabawy, każdy kto chce brać w niej udział musi je zaakceptować.

Zabawa jest niezwykle ważna szczególnie dla dzieci i spełnia zadania o wiele ważniejsze niż tylko dostarczenie rozrywki. Już od pierwszych miesięcy życia, kiedy dziecko zaczyna dopiero poznawać otaczający je świat, elementy zabawy pojawiają się w jego życiu. Zrzucenie na podłogę pluszowego misia czy próby złapania wirujących nad łóżeczkiem maskotek mają swój głęboki sens. Dziecko, posługując się tymi przedmiotami, bada zależności rządzące światem, w którym przyszło mu się rozwijać. Dostrzega powiązania i prawa fizyki, z których wprawdzie nie zdaje sobie sprawy, ale uczy się wykorzystywać je w codziennych zmaganiach z rzeczywistością. Dla kilkumiesięcznego szkraba nauka i zabawa są ze sobą nierozerwalnie związane. Bawiąc się poznaje świat, uczy się właściwych zachowań, rozwija zdolności intelektualne i socjalne. Oprócz tego zabawa sprzyja nabywaniu coraz to nowych umiejętności ruchowych, pomaga zapanować nad koordynacją ruchów, uczy obserwowania świata i wykorzystywania zmysłów.

O ile postępom w rozwoju ruchowym w pierwszych dwóch - trzech latach życia dziecka większość rodziców poświęca dużo uwagi, o tyle w późniejszych latach temat ten jest niestety często zaniedbywany. Zachęcanie do aktywności fizycznej dziecka w wieku przedszkolnym przyczynia się do jego zdrowego rozwoju. Jazda na rowerze, pływanie, wszelkie gry i zabawy związane z bieganiem i skakaniem pomagają w zrównoważonym rozwoju najważniejszych partii mięśni dziecka.

Nie każdy ma predyspozycje do wyczynowego uprawiania sportu, więc narzucanie młodemu człowiekowi dyscypliny, która sprawia przyjemność jedynie rodzicom, zwykle przynosi skutek odwrotny od zamierzonego. Chcąc dobra dziecka, rodzice są skłonni szczelnie wypełnić mu czas zorganizowanymi zajęciami, nie pozostawiając przy tym ani chwili na prawdziwy odpoczynek i odrobinę lenistwa, która również jest potrzebna. Dziecko, które przez cały dzień wożone jest z jednych zajęć na drugie, nie ma w rzeczywistości czasu nawet na przemyślenie i przyswojenie sobie wiedzy, którą zdobywa. Co z tego, że w wieku kilku lat będzie znało podstawy kilku języków obcych, sprawnie będzie posługiwać się rakietą tenisową, a na pianinie zagra klasyczne arcydzieła? Umiejętności te mogą oczywiście okazać się przydatne. Nie można jednak zapomnieć, że równie ważna jest wiedza, którą zdobyć można jedynie podczas kontaktów z rówieśnikami. Dzieciństwo to czas wypełniony przede wszystkim nauką i zabawą. Nikt nie będzie przecież z kolegami z podwórka rozwiązywał zadań matematycznych, kiedy piękna pogoda zachęca do wybiegnięcia na boisko.

Niestety dzieciństwo w XXI wieku wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze dwie dekady wcześniej. Popularne niegdyś zabawy znikają z podwórek. Coraz trudniej znaleźć na nich również gromadki bawiących się dzieci. Kilka lat temu form rozrywki, które sprawiały największą przyjemność i skłaniały młodego człowieka do pozostania w domu było znacznie mniej niż dzisiaj. Do telewizji dołączyły bowiem komputery, konsole do gier, zaawansowane telefony komórkowe i inne elektroniczne gadżety. Dając namiastkę prawdziwych stosunków międzyludzkich powodują, że coraz częściej wirtualna rzeczywistość zastępuje tę zza okna. Gry i zabawy, bez których nasi rodzice i dziadkowie nie wyobrażali sobie dzieciństwa, wielu dzisiejszym dwunasto- i trzynastolatkom wydają się zbyt dziecinne i prymitywne.

Ciągłe braki w zaopatrzeniu w czasie obowiązującego przez ponad pół wieku nad Wisłą systemu ekonomicznego, skłaniały dzieci do wykorzystywania wyobraźni w celu organizowania sobie wolnego czasu. Wtedy nawet najzwyklejsze przedmioty mogły posłużyć jako rekwizyty do zabawy. Szczytowym osiągnięciem dziecięcej wyobraźni była gra w kapsle. "Wyścig pokoju" w podwórkowym wydaniu polegał na takim przesuwaniu swojego kapsla, aby w jak najkrótszym czasie pokonał wyznaczoną trasę. Dociążenie i umieszczenie na górnej powierzchni wybranej flagi państwowej, to podstawowe modyfikacje "pojazdu", natomiast w kwestii przebiegu i stopnia trudności tras, jedynym ograniczeniem była pomysłowość. Wytyczyć można ją byłą praktycznie wszędzie. Najczęściej wyścigi odbywały się jednak na betonowych lub asfaltowych torach, narysowanych zwykłą szkolną kredą.

Podobna technika stosowana była też przy okazji innych zabaw. Bez kredy nie mogła odbywać się gra w klasy ani podchody, podczas których jedna drużyna zostawiała drugiej wskazówki w postaci rysowanych na chodnikach strzałek. Pozostawienie wskazówek w postaci znaków ułożonych z kamieni czy gałązek, mimo iż trudniejsze, dawało większą satysfakcję. Oprócz zabaw typowo sprawnościowych, takich jak berek - z różnymi modyfikacjami - popularne były też zabawy polegające na naśladowaniu świata dorosłych. Wymagały one od biorących w nich udział nadania w wyobraźni przedmiotom cech, których w rzeczywistości nie posiadały. Dzięki temu do zabawy w sklep wystarczył piasek z piaskownicy, kasztany albo szyszki i liście w charakterze pieniędzy, a w dom można było bawić się wszystkim, co udało się znaleźć na podwórku.

Jeśli macie własne ciekawe wspomnienia z dzieciństwa, zachęcamy do podzielenia się nimi z nami oraz z własnymi dziećmi. Może uda się przekonać je, że mecz palanta rozegrany na podwórku może dać więcej satysfakcji niż pokonywanie wirtualnych przeciwników na ekranie komputera.

 

Jeśli tylko będą Państwo mieli jakiekolwiek wątpliwości, pytania lub też chcieliby Państwo zaproponować jakiś temat do Biuletynu, czekamy na listy - jak zwykle pod adresem pomoc@opinie.pl.  



W Newsletterze:

Styl życia - Zabawa
Czy wiesz, że...

Prawda czy fałsz – pytania

1. Appaloosa to taniec towarzyski pochodzący z Argentyny.
2. Najdłuższą rzeką Francji jest Loara.
3. Bałałajka to ukraińska potrawa narodowa.
4. Gros to staropolska jednostka długości.
5. Wisława Szymborska jest dwukrotną laureatką literackiej Nagrody Nobla.


Czy wiesz, że...

...idea napędzania pojazdu do transportu ludzi energią elektryczną jest znacznie starsza niż mogłoby się wydawać? Koncerny z branży motoryzacyjnej prezentują wprawdzie coraz nowsze modele, jednak pomysł wykorzystania w samochodzie silnika elektrycznego ma około 180 lat. Jak to zwykle bywa z pionierskimi konstrukcjami trudno ustalić, który z wynalazców pracujących w latach trzydziestych XIX wieku, jako pierwszy zbudował działający i funkcjonalny pojazd. Najczęściej wśród ojców elektrycznej motoryzacji pojawia się nazwisko Amerykaniana Thomasa Davenporta oraz Holendra Christophera Beckera. Pewne natomiast jest, że na skalę przemysłową po raz pierwszy produkcję elektrycznych aut uruchomiono w USA w 1897 roku. Efektem pracy linii produkcyjnej były między innymi elektryczne taksówki, wyprodukowane dla administracji Nowego Jorku. Dwa lata później pojazd elektryczny autorstwa Camille'a Jenatzy'ego osiągał zawrotną jak na owe czasy prędkość 100 km/h.

 


Prawda czy fałsz - odpowiedzi

1. Fałsz. To rasa gorącokrwistych koni, wyhodowana w Ameryce Północnej.
2. Prawda. Ma długość 1020 km i uchodzi do Zatoki Biskajskiej.
3. Fałsz. Jest to ludowy instrument rosyjski i ukraiński z rodziny gitar.
4. Fałsz. Jest to staropolskie tuzin tuzinów, czyli 144.
5. Fałsz. Wisława Szymborska otrzymała Nagrodę Nobla jeden raz – w 1996 r.


Twój Punkt Widzenia Newsletter
Interaktywny Instytut Badań Rynkowych Sp. z o.o.
ul. Wołoska 7, 02-675 Warszawa
tel. (prefix) (0 22) 874 41 00


Masz problem z poprawnym wyświetleniem newslettera? Kliknij tutaj, aby otworzyć go w Twojej przeglądarce.

Powyższa wiadomość została wysłana przez system prenumeraty elektronicznej serwisu www.opinie.pl.
Jeśli nie chcesz otrzymywać naszego newslettera, kliknij na ten link, aby automatycznie wypisać się z naszej bazy danych: WYPISANIE