 |
Drodzy Paneliści!
Miło nam oddać do Waszych rąk kolejne wydanie Biuletynu. Z niecierpliwością czekamy na komentarze! Dziś dział "Taki jest świat" poświęciliśmy historii... Jeśli lubicie zapach książek i atmosferę skupienia panującą w bibliotece, zajrzyjcie koniecznie do rubryki "Czy wiesz, że...". W dziale "Listy od Was na adres: pomoc@opinie.pl", jak zwykle znajdziecie Wasze pytania i opinie, a na koniec przygotowaliśmy dla Was zabawę "Prawda czy fałsz?" Zapraszamy do lektury!
Taki jest świat – Epoka informacji
Odkąd siedem milionów lat temu nasz praprzodek zaczął rozumnie postrzegać otaczającą go rzeczywistość i podjął pierwsze próby dostosowania świata do swoich potrzeb, pojawianie się kolejnych ważnych wynalazków stanowiło o przełomowych momentach w dziejach ludzkości. Pierwsze dzieła anonimowych twórców dały nazwy kolejnym epokom rozwoju cywilizacji. I tak - wynalezienie pierwszych prymitywnych narzędzi otworzyło epokę kamienia łupanego. Wraz z rozwojem umiejętności człowiek nauczył się tworzyć coraz bardziej wyrafinowane wyroby, zastępując kamień łupany gładzonym i otwierając tym samym młodszą epokę kamienia. Po niej nastały kolejno epoka miedzi, brązu i żelaza. Kolejne ważne momenty i następujące po sobie okresy, ściślej niż z rozwojem narzędzi wiązały się z ewolucją zjawisk społecznych i potrzeb wyższego rzędu. Za wyznacznik następujących po sobie okresów w historii nowożytnej uznaje się przede wszystkim sztukę. Architektura i literatura wespół z muzyką i malarstwem wyróżniają kolejne wielkie okresy rozwoju ludzkości. Pierwszym po setkach lat przełomem technologicznym na tyle ważnym, aby stać się charakterystycznym dla swoich czasów, było wynalezienie w XVIII wieku maszyny parowej, za twórcę której uważany jest szkocki inżynier – James Watt. Wynalazek okazał się tak ważny, gdyż przez dziesięciolecia to właśnie silniki parowe napędzały maszyny w powstających coraz liczniej fabrykach, kształtujących nowy obraz społeczeństwa. Obok łowiectwa, rzemiosła i rolnictwa pojawiła się nowa gałąź gospodarki – produkcja przemysłowa, która odmieniła oblicze ludzkości. Schyłek XIX stulecia to moment pojawienia się elektryczności, która w kolejnych latach przyczyniła się do przyspieszenia przemian we wszystkich dziedzinach życia. Wiek XX to już błyskawicznie pojawiające się po sobie wynalazki i gwałtowny rozwój technologii, które zaowocowały wejściem pod koniec stulecia w okres miniaturyzacji. Jak, analizując pokrótce drogę od kamiennych narzędzi do przenośnych odtwarzaczy mp3, nazwać początek trzeciego tysiąclecia? Czy coraz bardziej wydajne komputery, doskonalsze telefony komórkowe czy szybsze samochody i wyższe budynki mogą uchodzić za wyznacznik naszych czasów? Pewnie tak, ale żaden z nich samodzielnie nie jest na tyle przełomowy, aby uchodzić za współczesny odpowiednik krzemiennych narzędzi. Spójrzmy szerzej na problemy, z którymi boryka się współczesna cywilizacja. W społeczeństwach krajów wysoko rozwiniętych i rozwijających się, które poradziły sobie z zaspokojeniem podstawowych potrzeb obywateli, kluczową wydaje się być kwestia czasu i dostępu do informacji. To właśnie dostęp do wiedzy, statystyk i innych danych jest dziś siłą napędową światowej gospodarki. „Cyfrowy wszechświat” – jak w badaniach nad przyrostem ilości informacji nazywa się ogół danych wytwarzanych i kopiowanych co roku na całej planecie - rośnie w niewiarygodnym tempie. Danych na nośnikach elektronicznych przybywa szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Równocześnie skraca się czas potrzebny na podwojenie ilości wszystkich danych wytworzonych przez ludzkość. Takiemu stanowi rzeczy sprzyja rozwój nośników informacji. Naturalnie, przejścia pomiędzy kolejnymi epokami w historii cywilizacji są płynne i wskazanie momentu ich początków i końców ma charakter umowny. W kolejnych dziesięcioleciach wykorzystuje się przecież doświadczenie i wiedzę zdobytą przez poprzednie pokolenia. Z rozwojem nośników danych jest podobnie. To, że dziś możemy z dumą spojrzeć na kolekcję filmów na półce w salonie, jest wynikiem pracy sztabu ludzi zaangażowanych na przestrzeni lat w tworzenie coraz doskonalszych i bardziej pojemnych nośników. Dziś pojemny dysk twardy w obudowie komputera czy płyta DVD, a coraz częściej krążek Blue-Ray, nikogo już nie dziwi. Technika zapisu informacji zmieniała się na przestrzeni dziejów w zadziwiający sposób – od najstarszych form czysto obrazkowych w postaci rysunków na ścianach jaskiń, poprzez piktograficzne pismo klinowe udoskonalane przez setki lat oraz stosowane w Ameryce południowej i Chinach pismo węzełkowe, do współcześnie używanych fonetycznych systemów zapisu. W historii utrwalania zapisu również wyróżnić można punkty zwrotne, jak chociażby wynalazek druku czy ruchomej czcionki. Z czasem zapis tekstu stał się niewystarczający. Ludzie zapragnęli utrwalać dźwięki, obrazy i ruch. Początkowo nośniki poszczególnych typów informacji rozwijały się niezależnie od siebie. Możliwość zapisania na tym samym nośniku informacji różnych typów pojawiła się wraz z upowszechnieniem się zerojedynkowego zapisu informacji. Protoplastą wszystkich nośników danych był opracowany pod koniec XIX wieku przez pracującego na zlecenie amerykańskiego rządu Hermana Holleritha system, wykorzystujący karty dziurkowane do zapisu informacji. Urządzenie zdało egzamin podczas przeprowadzonego w latach 1890 – 1891 spisu ludności USA. Perforowane nośniki wraz z rozwojem idei ich twórcy przyjęły postać długich taśm, co ułatwiło obsługę urządzeń i zarządzanie danymi. Przełomem w dziedzinie zapisu informacji okazało się dopiero wprowadzenie taśm magnetycznych. Zapis polegał na przesuwaniu taśmy pokrytej materiałem ferromagnetycznym w pobliżu silnego pola magnetycznego, wytwarzanego przez głowicę zapisującą. Odczyt danych bazował na wychwyceniu różnic w namagnesowaniu poszczególnych odcinków taśm. Początkowym przeznaczeniem taśm był zapis dźwięku, jednak z czasem zaczęto wykorzystywać je w informatyce, a także do zapisu wideo. Największy sukces w zastosowaniach domowych odniosły dwa systemy bazujące na taśmie jako nośniku informacji. Są to opracowane w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia kasety magnetofonowe oraz popularny szczególnie w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych system VHS. Komputery obsługujące taśmy wykorzystywane były głównie w przedsiębiorstwach i ośrodkach badawczych, chociaż pojawiły się również w domowych, miniaturowych wersjach, wykorzystujących zwykłe kasety magnetofonowe. Wielu użytkowników z pewnością doskonale pamięta jeszcze czasy, kiedy z wypiekami na twarzy można było przy pomocy specjalnego magnetofonu zamienić telewizor w centrum wirtualnej rozrywki. Wraz z pojawieniem się komputerów osobistych, nadeszła era innych nośników magnetycznych – dyskietek. Pierwsze, ośmiocalowe wersje, miały pojemność 80 kilobajtów. Może, biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy, jest to śmiesznie mało, jednak pamiętajmy, że zwykły plik tekstowy, w którym zapiszemy tysiąc znaków, ma objętość jednego kilobajta. Jak łatwo policzyć, na dyskietkach z 1971 roku można był zapisać 80 000 znaków, a więc ponad dwadzieścia stron maszynopisu. Dane można było przenosić między urządzeniami oraz wielokrotnie zapisywać i kasować, co w owych czasach stanowiło znaczne udogodnienie. Rozmiary dyskietek stopniowo się zmniejszały, a dzięki rosnącej gęstości zapisu, użytkownicy otrzymywali nośniki o coraz większej pojemności. W 1987 roku opracowano standard dyskietki trzyipółcalowej, która przez kilka lat stanowiła podstawowy nośnik danych w popularnych zastosowaniach. Jej pojemność wynosiła 1,44 megabajta, a więc czterokrotnie więcej niż poprzedniczki (dyskietki systemu 5,25 cala) i aż osiemnastokrotnie więcej niż dyskietki ośmiocalowej. W momencie jej debiutu, w użyciu już od czterech lat były dyski twarde – urządzenia przeznaczone do zapisu danych, przystosowane do zainstalowania na stałe w komputerach PC. Szokująca pojemność 5 MB i szybszy dostęp do danych legły u podstaw sukcesu rynkowego nowego standardu. Talerze wirujące w hermetycznej obudowie przeszły przez dwa dziesięciolecia długą drogę. Wzrosła zarówno pojemność nośników, jak i szybkość ich działania, jednak idea pozostała praktycznie niezmieniona. Koniec lat osiemdziesiątych przyniósł jeszcze jeden ważny wynalazek. Srebrny krążek, na którym można było zapisać nawet 74 minuty muzyki o doskonałej jakości, a wkrótce również inne dane. Płyty CD praktycznie wyparły nośniki w postaci taśm magnetycznych z powszechnego użycia. Koniec ery dyskietek nastąpił jednak znacznie później. Dopiero pojawienie się pamięci flash zagroziło ich pozycji. Dziś moduły flash znajdują powszechne zastosowanie jako komponenty popularnych pendrive’ów czy kart pamięci (używanych na przykład w aparatach fotograficznych i telefonach komórkowych). Zasada ich działania znalazła zastosowanie w produkcji coraz szybciej rozwijających się dysków twardych SSD (ang. Solid State Drive) – wykorzystujących jedynie elementy elektroniczne i pozbawionych jakichkolwiek wrażliwych na uszkodzenia elementów mechanicznych. Mimo, że płyta CD też nie należy już do nowości, jednak zapis danych przy użyciu lasera wykorzystywany jest w działających na podobnej zasadzie płytach DVD oraz najnowszych Blue-ray o znacznie większej pojemności. Producenci nośników pamięci z pewnością nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Urządzenia będą coraz bardziej pojemne, szybsze i tańsze. Ponieważ potrzeby człowieka związane z gromadzeniem danych wciąż się powiększają, wyścig o ich zaspokojenie będzie zapewne nadal trwał.
Listy od Was na adres: pomoc@opinie.pl
Dziękujemy Wam za wszystkie nadesłane do nas listy. Poniżej zamieszczamy jeden z nich: "Mam pytanie dotyczące artykułu o płatkach śniegu, który chyba wzbudza już ciekawość od dwóch numerów biuletynu. Zastanawiam się, przy jakim zbliżeniu widzimy tak magiczne kształty, jak na zdjęciach w linku podanym w artykule? Przecież gdy patrzymy na spadający śnieg, jest to często dosyć duży, bezkształtny puch. Czy piękny kształt płatka śniegu jest widoczny dopiero przy powiększeniu mikroskopowym, czy wystarczy "jedynie" porządny aparat z dobrym zoomem i krótkim czasem naświetlania? Pozdrawiam i z niecierpliwością oczekuję odpowiedzi." Śnieg można badać na różne sposoby - inaczej dokumentują swoje odkrycia poważni naukowcy, którzy w wysokiej klasy laboratoriach mają możliwość obserwacji, jak krok po kroku powstają płatki śniegu - wtedy też, dzięki współczesnej technologii, mogą zrobić im zachwycające zdjęcia. Ale przecież każdy z nas może być odkrywcą i przy sprzyjającej pogodzie (a mamy wyjątkowo śnieżną zimę tego roku!) warto, tak jak Pan napisał, wyjść na spacer po okolicy, wyposażonym w lupę i kawałek ciemnego materiału lub też po prostu - ciemne rękawiczki. Dlaczego? Otóż na ciemnym tle, jasne płatki śniegu będą lepiej widoczne. Gdybyśmy zaś próbowali je oglądać na dłoni, szybko by się roztopiły. Warto wybrać taki dzień, kiedy wiatr za mocno nie wieje, a płatki spokojnie opadają (wówczas jest szansa, że mniej ucierpiały podczas podniebnej podróży) lub też niedawno przestały padać, a śnieg jest puszysty. Nam też będzie znacznie przyjemniej podziwiać przepiękne śnieżynki, nie będąc przemarzniętym :-) Serdecznie zapraszamy więc do odkrywania tajemnic białego puchu i czekamy na Wasze relacje. Dziękujemy serdecznie za miły i ciekawy list - pozdrawiamy i życzymy ciekawych obserwacji! Jeśli tylko będą Państwo mieli jakiekolwiek wątpliwości, pytania lub też chcieliby Państwo zaproponować jakiś temat do biuletynu, czekamy na listy - jak zwykle pod adresem pomoc@opinie.pl.
|
 |
 |
W Newsletterze:
Prawda czy fałsz
1. Areometr to narzędzie służące do malowania farbą. 2. Hawaje składają się ze 137 wysp. 3. Warszawa ma większą powierzchnię niż Wiedeń. 4. Lech Wałęsa otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla w roku 1983. 5. Grejpfrut ma więcej kalorii niż banan.
Czy wiesz, że...
...największą biblioteką na świecie jest znajdująca się w Waszyngtonie Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych? Za początek istnienia instytucji można przyjąć rok 1800, kiedy to na polecenie Johna Adamsa - ówczesnego wiceprezydenta USA - do siedziby rządu przeniesiono księgozbiór jednego z klubów literackich w Filadelfii. Do 1818 roku biblioteka mieściła się w Blodget's Hotel, następnie została przeniesiona do budynku Kongresu, a własną siedzibę otrzymała dopiero w 1897 roku. Przez ponad sto lat działalności, księgozbiór osiągnął wielkość ponad 29 milionów książek i prawie dwa razy tyle rękopisów. Oprócz tego w skład zbiorów wchodzą między innymi filmy, mapy, atlasy i dokumenty muzyczne. Dziś cały kompleks zajmuje powierzchnię ponad 29 hektarów. Na oficjalnej stronie internetowej, znajdującej się pod tym adresem, znajdziecie wiele ciekawych informacji na temat jej działalności. Aktualnie księgozbiór jest systematycznie przenoszony do postaci cyfrowej. Mimo, że pomysł digitalizacji pojawił się już kilkanaście lat temu, to nadal jedynie niewielka część zbiorów została poddana temu procesowi. Do najciekawszych eksponatów z księgozbioru Kongresu należy Biblia Gutenberga oraz prywatne zbiory Adolfa Hitlera czy Theodore’a Roosevelta.
Prawda czy fałsz - odpowiedzi
1. Fałsz. Areometr służy do mierzenia gęstości cieczy i gazów. 2. Prawda. Jednak tylko 8 z nich jest zamieszkanych. 3. Prawda. Warszawa z powierzchnią 517,2 km2 jest większa od Wiednia, którego obszar wynosi 414,9 km2. 4. Prawda. 5. Fałsz. Banan ma aż 3 razy więcej kalorii niż grejpfrut czy cytryna.
|
 |