 |
Drodzy Paneliści!
Lato w pełni, słońce praży, na targach w bród pysznych owoców i warzyw - tylko zakupy trzeba zaraz chować do lodówki, bo pod wpływem temperatury szybko się psują. Jak przechowywać żywność i zatrzymywać na letnie smaki - i jak z tym problemem ludzie radzili sobie wcześniej? O tym przeczytacie w dziale "Taki jest świat". Dziękujemy również za otrzymane listy - fragmenty najciekawszych z nich jak zwykle publikujemy w dziale "Listy od Was na adres: pomoc@opinie.pl". Oprócz tego czeka na Was zabawa w "Prawdę czy fałsz" oraz nowy dział - "Czy wiesz, że…". Zapraszamy do lektury!
Taki jest świat - Jak zatrzymać letnie smaki?
Gdy robimy zakupy spożywcze, nie dziwią nas odległe terminy spożycia - kilkutygodniowe, kilkumiesięczne czy też nawet kilkuletnie. Kiedyś przechowywanie żywności wymagało wiele wysiłku i nie zawsze były to starania zakończone sukcesem - np. podczas długich podróży morskich, marynarze z braku wystarczającej ilości witaminy C często chorowali na szkorbut. W tym artykule postaramy się opowiedzieć o kilku sposobach konserwacji żywności - tych znanych już w starożytności i tych stosowanych przy przygotowaniu posiłków dla astronautów. Jednym ze sposobów przedłużenia trwałości żywności było używanie soli, w szczególności do przechowywania mięsa i ryb. Dobrze nam znana sól kamienna to właściwie halit (a w interpretacji chemicznej - NaCl), jeden z minerałów, który przybiera kształt sześcianu i jest higroskopijny (czyli bardzo łatwo pochłania wodę). Oprócz soli kamiennej, wydobywanej w kopalniach, pojawiła się także sól pozyskiwana ze słonych wód morskich lub słonych jezior. Sól niegdyś była równie cenna jak złoto, a szlaki jej transportu miały znaczny wpływ na powstawanie miast i dróg - np. jedna z najstarszych dróg we Włoszech to właśnie Via Salaria, czyli Szlak Solny, który łączył Rzym z Morzem Adriatyckim. Więcej o fenomenie rzymskich dróg możecie przeczytać tutaj, zaś informacje o jednej z najsłynniejszych polskich kopalni soli - Wieliczce - znajdziecie tutaj. Kolejny pomysł na konserwację żywności to... konserwy. Te metalowe puszki, które wielu z nas kojarzą się z wakacyjnymi wypadami pod namiot, znane są już od I połowy XIX wieku. Szczelnie zamknięte puszki umożliwiały planowanie dłuższych wypraw bez uzupełniania prowiantu. Obecnie trudno nam wyobrazić sobie bez nich jakąkolwiek wakacyjną wycieczkę! A zaczęło się od tego, że poszukiwano sposobu na przechowywanie żywności dla francuskich wojsk. Nicholas Appert, po wielu latach prób, na początku XIX wieku opracował nową metodę konserwowania żywności. Polegała ona na tym, że szklane naczynia z pokarmem ogrzewano do wysokiej temperatury - tak, jak dzisiaj robi się w domu na przykład kompoty. Taka obróbka żywności umożliwiała jej długie przechowywanie (do ich otwarcia, oczywiście). Niedługo później pojawiły się dobrze nam znane metalowe puszki. Co ciekawe, dopiero po kilkudziesięciu latach odkrycia Ludwika Pasteura wyjaśniły, dlaczego właściwie ten sposób działa! Dlaczego odkrycia tego francuskiego chemika i biologa (twórcy m.in. szczepionki przeciw wściekliźnie) były tak ważne? Mianowicie Pasteur, podczas prac nad zjawiskiem fermentacji doszedł do wniosku, że proces ten jest powodowany przez drobnoustroje. Jaki sposób na ich unieszkodliwienie wymyślił francuski naukowiec? Postanowił podgrzewać produkty do temperatury ok. 60-100 stopni Celsjusza. Obecnie taki proces nazywamy - właśnie od jego nazwiska - pasteryzacją. Dziś metoda ta jest często wykorzystywana także w wielu domach - na przykład podczas przygotowywania smakowitych konfitur czy powideł z letnich owoców. Nie zapominajmy jednak o tym, że drobnoustroje bywają też bardzo pomocne, także przy przechowywaniu żywności - to właśnie dzięki nim możliwe jest na przykład zakwaszenie kapusty (duży udział w tym mają właśnie bakterie) lub produkcja piwa - tu wykorzystywana jest fermentacja z użyciem drożdży. Warto wspomnieć też o tajemniczym skrócie UHT, który widnieje na opakowaniach mleka. W jaki sposób przygotowuje się takie mleko i czym różni się to od zwykłej pasteryzacji? Mleko podgrzewa na się na krótki czas (około 1 sekundy) do bardzo wysokiej temperatury (nawet do 160 stopni Celsjusza), a potem błyskawicznie się je chłodzi. Można je potem przechowywać przez kilka miesięcy. Przy trudniejszych wyprawach przydaje się jedna z najnowszych metod konserwowania żywności - to liofilizacja. Wymyślono ją dla odkrywców kosmosu, czyli astronautów. W jaki sposób przebiega proces liofilizacji? Najpierw dany produkt jest suszony, potem głęboko zamrażany, a następnie wytwarzana jest próżnia. Wtedy następuje sublimacja wody – bezpośrednio ze stanu skupienia stałego przechodzi ona do gazowego, a produkt żywnościowy poddawany takiej obróbce staje się coraz lżejszy. Jak potem przygotować z tego coś jadalnego? Wystarczy zalać taki produkt wodą i danie gotowe. Nie wiemy jednak, czy smaczne – ale to już kwestia gustu:). Obecnie żywność liofilizowana jest wykorzystywana także przy wyprawach o celach nieco bliższych niż powierzchnia Księżyca - na przykład przez zespoły alpinistów czy himalaistów, uczestników wyczerpujących regat czy podróżników przemierzających dzikie zakątki naszej planety. Żadna z metod konserwowania żywności z pewnością nie jest idealna, ale w dużym stopniu ułatwiają nam one życie. Tym bardziej warto docenić pełnię lata obfitującą w wiele świeżych, zdrowych owoców i warzyw - cieszmy się więc nimi na zdrowie!
Listy od Was na adres: pomoc@opinie.pl
Dziękujemy bardzo za wszystkie listy. Poniżej publikujemy fragmenty kilku z nich: "Bardzo zaciekawił mnie temat animacji i kreskówek. Zastanawiałam się dlaczego są takie popularne, przecież tyle ich się teraz tworzy... Doszłam do prostego wniosku - filmy, które są kręcone zawierają często sceny brutalne. Ludzie mają już ich dosyć i wolą oglądać "lekkie" i przyjazne bajki (w tym ja)" Niewątpliwie zarówno filmy fabularne, jak i animowane są bardzo różnorodne - to, co podoba się jednym widzom, innych nuży czy irytuje - lub odwrotnie. Na szczęście wybór jest na tyle duży, że każdy znajdzie coś ciekawego właśnie dla siebie! A teraz kolejny list: "Świetny temat na początek wakacji, gratuluję. [...]" Dziękujemy bardzo za miłe słowo:) Wakacje są teraz w pełnej krasie. Mamy nadzieję, że pogoda w tym roku dopisze i umożliwi nam zgromadzenie zasobów pozytywnej energii na cały rok! A teraz fragment listu od jednej z Panelistek: "Bardzo lubię czytać nasz Biuletyn. Z kolejnych edycji dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Piszecie o sprawach, które dzieją się obok nas, a o których "zwykły zjadacz chleba" niewiele wie. Swoimi artykułami udowadniacie, że nigdy nie jest za późno na edukację. Brawo! Cieszy mnie, że podejmujecie tematykę związaną z naszym środowiskiem naturalnym[...]. Często zapominamy, że naszym naturalnym środowiskiem są nie tylko rośliny, które jemy, ale również zwierzęta, które nas otaczają. Wszyscy obserwujemy narastającą bezdomność naszych "braci mniejszych", będącą często wynikiem braku właściwej edukacji w temacie wychowania i pielęgnacji tych stworzeń [...]." Cieszymy się, że nasz Biuletyn się Wam podoba - to właśnie specjalnie dla Was, naszych Panelistów, go redagujemy. Co do naszych "braci mniejszych" ma Pani rację - niestety, szczególnie w okresie wakacyjnym, schroniska dla bezdomnych zwierząt zapełniają się po brzegi. Trzeba pamiętać, że posiadanie na przykład psa lub kota to nie tylko przyjemność, ale i sporo obowiązków - jednak czworonogi odpłacają się właścicielom z nawiązką swą wiernością i przywiązaniem. Jeśli po rozważeniu plusów i minusów myślimy poważnie o posiadaniu jakiegoś zwierzątka, warto rozważyć wizytę w schronisku – może tam właśnie czeka na nas wymarzony czworonożny przyjaciel. Jeszcze raz dziękujemy bardzo za wszystkie nadesłane listy i komentarze! Czekamy na kolejne - jak zwykle pod adresem pomoc@opinie.pl.
|
 |
 |
W Newsletterze:
Prawda czy fałsz - pytania
1. Temperatura zera bezwzględnego to -300 stopni Celsjusza 2. Pikfał to rodzaj zagrania w brydżu. 3. Najwyższa góra Ameryki Północnej to Mount McKinley. 4. Gżegżółka to ludowa nazwa sroki. 5. Pierwsze lądowanie na Księżycu odbyło się podczas lotu misji Apollo 13.
Czy wiesz, że...
Wakacje w pełni - więc pora na ciekawostkę odpowiednią do urlopowego leniuchowania. Zapraszamy więc do zapoznania się z kilkoma informacjami o... leniwcu. Nawiązując do poprzedniego biuletynu o kreskówkach - sympatyczny Sid z "Epoki lodowcowej" - to właśnie przykład leniwca:). Jest to niewielki ssak - waży około 5 kilogramów i obok pancerników oraz mrówkojadów jest zaliczany do szczerbaków. Nazwa tego zwierzęcia nie jest przypadkowa: jego futro ma zielonkawy odcień, bo rosną na nim glony! Dlaczego? Gdyż bardzo mało i rzadko się porusza. Futro leniwca nie tylko jest niecodziennego koloru, ale i nietypowo się układa. Większość życia ssak ten spędza w koronach drzew, wisząc grzbietem w dół i utrzymując się w tej pozycji dzięki mocnym pazurom, więc jego sierść rośnie inaczej niż u większości zwierząt - a mianowicie od strony brzucha od grzbietu, a nie odwrotnie. Z gałęzi drzew, gdzie to zwierzątko bytuje, schodzi na ziemię tylko raz na tydzień. Leniwiec bez trudu i zbędnego wysiłku sprawdzi jednak, gdzie można znaleźć coś smacznego do zjedzenia, gdyż potrafi obrócić głowę niemal o 180 stopni! A więc - maksimum spokoju i optymalne wykorzystanie energii - czyż to nie świetny pomysł na wypoczynek? Więcej informacji o leniwcach znajdziecie klikając tu. Zaś o leniwych mieszkańcach ZOO we Wrocławiu - i nie tylko - poczytacie tutaj i tu.
Prawda czy fałsz - odpowiedzi
1. Fałsz. Temperatura zera bezwzględnego wynosi ok. -273, 15 stopni Celsjusza. 2. Fałsz. Jest to element olinowania żaglowców. 3. Prawda. Mierzy ona 6194 m. n.p.m. 4. Fałsz. Gżegżółka to ludowa nazwa innego dobrze znanego ptaka - kukułki. 5. Fałsz. Zakończone sukcesem lądowanie na Księżycu miało miejsce podczas lotu Apollo 11, w 1969 roku.
|
 |