Twój Punkt Widzenia Newsletter

60/2009

 
Twój Punkt Widzenia Newsletter

Drodzy Paneliści!

W tym numerze - w dziale "Taki jest świat", piszemy o filmach animowanych. Popularne "kreskówki"  ciekawią, uczą i bawią kolejne pokolenia dzieci (i dorosłych!) już ponad sto lat. Nie zabraknie też działu "Listy od Was", zabawy w "Prawdę czy fałsz" i opowieści z cyklu "Ci szaleni naukowcy". Zapraszamy do lektury!


Taki jest świat - Animowani bohaterowie

Czerwiec zaczyna się w wyjątkowo miły sposób - 1 czerwca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Dziecka. W czerwcu zaczynają się także letnie wakacje, a dla studentów po wyczerpującej sesji nadchodzi czas zasłużonego letniego odpoczynku. Każdy z Panelistów i Panelistek zapewne z przyjemnością wspomina szkolne czasy – a szczególnie ostatni, czerwcowy dzień szkoły. Z tego też powodu chcielibyśmy Was dziś zaprosić do lektury biuletynu o filmach animowanych - choć, jak zobaczycie, polska animacja słynie nie tylko z filmów dla dzieci, ale i z nominowanej do Oscara za rok 2002 animacji Tomasza Bagińskiego pt. "Katedra".

Na czym polega animacja? Nasze oko ma ograniczone zdolności percepcyjne. Kiedy obrazy zmieniają się w szybkim tempie, wydaje nam się, że widzimy ruch - podczas gdy tak naprawdę to tylko prędko zmieniające się obrazki. Kto nie wierzy, może spróbować narysować kolejne fazy ruchu, na przykład na kartkach notatnika (poziom trudności graficznej obrazka radzimy dostosować do własnych zdolność manualnych :-) - kiedy szybko przekartkujemy notes i narysowany obrazek zostanie wprawiony w ruch.

Tak właśnie wyglądały pierwsze filmy animowane - ponieważ były tworzone z rysowanych obrazków, nazwano je "kreskówkami". Każdy z obrazków przedstawia kolejną fazę ruchu i jest traktowany jak "klatka" w filmie.

Pierwszą pełnometrażową kreskówkę stworzyła wytwórnia Walta Disneya - mowa oczywiście o "Królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach" z 1937 roku. Jej wyprodukowanie zajęło ponad trzy lata, a w pracach nad animacją wzięło udział ponad 750 rysowników! Film składał się z około 150 000 celuloidowych klatek, a wszystkie one były ręcznie kolorowane.  Kreskówka okazała się niebywałym sukcesem i do dziś jest uważana za jedną z najbardziej dochodowych produkcji wszech czasów. Została również doceniona przez szacowną hollywoodzką Akademię Filmową - w 1939 roku Walt Disney otrzymał za ten film złotą statuetkę Oscara i... siedem jej malutkich kopii.

Ale filmy animowane to nie tylko tradycyjna, klasyczna animacja - obecnie coraz bardziej popularna jest już animacja komputerowa - dzięki tej technice powstają już całe filmy, jak na przykład hit 2003 roku pt. "Gdzie jest Nemo?". Warto też wspomnieć o szczególnej animacji z Kraju Kwitnącej Wiśni - anime - powstającej i popularnej właśnie w Japonii.

Powstają również filmy animowane, na których obserwujemy nie zmieniające się rysunki, ale zdjęcia np. poruszających się lalek z plasteliny lub też z innych materiałów. Któż nie pamięta filmów z Misiem Uszatkiem lub Colargola? Filmy te były wykonane właśnie tą techniką - lalkową. Bajki z ich udziałem powstały w Studiu Małych Form Filmowych Se-Ma-For w Łodzi. Polskie filmy animowane zdobywały również prestiżowe nagrody filmowe - film "Tango" Zbigniewa Rybczyńskiego, zrealizowany w tej samej wytwórni, zdobył Oscara w 1983 roku dla krótkometrażowego filmu animowanego.

Czasem kreskówkowe postaci odzywają się znajomymi dla nas głosami wybitnych aktorów - np. głównemu bohaterowi "Mrówki Z", głosu użyczył sam Woody Allen, zaś Osioł z filmu "Shrek", w polskiej wersji językowej został obdarzony głosem Jerzego Stuhra. Nierzadko to właśnie świetny dubbing przesądza o sukcesie filmu - np. z łatwością przypomnimy sobie, jak złości się Kaczor Donald - głosu tego kreskówkowego bohatera nie sposób pomylić z jakimkolwiek innym!

Jaka jest przyszłość filmów animowanych? Zobaczymy - może w kinie na seansie filmu pełnometrażowego, a może - oglądając dobranocki z kolejnym pokoleniem miłośników rysunkowych bajek.


Listy od Was na adres: pomoc@opinie.pl

Dziękujemy bardzo za wszystkie otrzymane od Was listy! Wasze opinie są dla nas bardzo ważne. Poniżej zamieszczamy fragment listu od jednej z Panelistek:

Bardzo mnie zaciekawiła wiadomość o obecnym stanie systemu GPS i jego ewentualnych konkurentach. Myślę, że osobie niezainteresowanej głębiej tematem do głowy by nie przyszło, że tak popularne urządzenia mogą być w takim stopniu uzależnione od amerykańskich wydatków na satelity... Dziękuję za ten artykuł i powodzenia w tworzeniu innych, podobnych […].
Mnie osobiście ostatnio bardzo ciekawi temat żywności - tego, co tak naprawdę jemy  […]. Mówi się, że kiedyś żywność była zdrowsza: chleb z mąki z pełnego przemiału, wędliny wędzone prawdziwym dymem z drewna drzew liściastych, itp., ale prawdą jest też, że nie była tak ogólnie dostępna, szczególnie na tzw. przednówku. Jeśli była nieprawidłowo przechowywana, to mogło się okazać, że była bardziej szkodliwa niż dzisiejsze produkty nafaszerowane ulepszaczami, środkami konserwującymi i wzmacniaczami smaku. Wszystko ma swoje dobre i złe strony.

Cieszymy się, że spodobał się Pani artykuł o GPS i satelitach. Mamy nadzieję, że - z GPS czy też bez - wszyscy Paneliści będą bezbłędnie trafiać do celu i bezpiecznie podróżować! Dziękujemy także za zwrócenie uwagi na temat zdrowej żywności i prawidłowego odżywiania - wrócimy do niego w kolejnych biuletynach.

Jeszcze raz dziękujemy za otrzymane listy i zachęcamy do pisania na adres: pomoc@opinie.pl



W Newsletterze:

Taki jest świat - Animowani bohaterowie
Listy od Was na adres: pomoc@opinie.pl
Ci szaleni naukowcy - Tajemnice glonów

Prawda czy fałsz - pytania

1. Domen "pl" jest dwa razy mniej niż "fr".

2. Po raz pierwszy użyto radaru dokładnie 50 lat temu.

3. Most w Tacoma zawalił się z powodu wystąpienia zjawiska rezonansu.

4. Najcięższe jabłko ważyło prawie 2 kilogramy.

5. Największa jaszczurka świata jest zupełnie niegroźna.


Ci szaleni naukowcy - Tajemnice glonów

W jaki sposób obserwować i badać zjawisko globalnego ocieplenia? Okazuje się, że z pomocą mogą przyjść nam... glony.  Według serwisu internetowego NASA (http://www.nasa.gov/ ), satelita Aqua, dzięki specjalnemu systemowi  Moderate Resolution Imaging Spectroradiometer (MODIS), obserwuje kolor zabarwienia mórz.  Dla analizy ważne będą dwa kolory: zielony i czerwony. O czym informuje kolor zielony? O efektywności procesu fotosyntezy, jednego z najważniejszych zjawisk na naszej planecie. Właśnie podczas fotosyntezy, z dwutlenku węgla i wody, pod wpływem energii słonecznej, tworzą się proste związki organiczne, przy okazji dostarczając do atmosfery tlen. Tak właśnie odżywia się większość roślin.  Fotosynteza nie byłaby możliwa bez barwników, z których najważniejszym jest właśnie zielony chlorofil. Fotosynteza zachodzi też w fitoplanktonie, który stanowi podstawowe źródło pożywienia dla mieszkańców mórz i oceanów.  Podczas fotosyntezy mała część energii jest emitowana w postaci fluorescencyjnego czerwonego światła -  i właśnie to rejestruje satelita. Dzięki informacjom z satelity będziemy wiedzieć, jak efektywnie plankton radzi sobie z fotosyntezą, jakie czynniki na to wpływają i w jaki sposób odbywa się ten proces w różnych zakątkach naszej planety, a w rezultacie - powiększyć zasoby wiedzy dotyczące klimatu i jego zmian. Więcej informacji na ten temat znajdziecie tu.


Prawda czy fałsz - odpowiedzi

1. Fałsz. Według biuletynu NASK, domen "pl"  (1 301 744) jest więcej niż domen "fr" (1 298 027).

2. Fałsz. Do wykrywania metalowych przedmiotów po raz pierwszy użyto fal radiowych w 1904 roku, a więc 105 lat temu. Samo słowo "radar" pochodzi z lat czterdziestych XX w. od sformułowania "Radio Detection And Ranging" (wykrywanie oraz wyznaczanie odległości za pomocą fal radiowych).

3. Prawda. Most ten zawalił się w 1940 roku w USA. Silny sztorm wprawił przęsła i pylony w drgania. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a projektanci mostów wyciągnęli z tego zdarzenia wnioski na przyszłość. 10 lat później most został odbudowany i stoi do dziś.

4. Prawda. Według Księgi Rekordów Guinessa, największe jabłko ważyło dokładnie 1.849kg.

5. Fałsz. Waran z Komodo, zwany również smokiem - bo o nim mowa -  wygląda dość groźnie, a jego długość dochodzi do prawie 3 metrów. Co więcej, badania opublikowane w "Proceedings of the National Academy of Sciences" wskazują,  że ta wielka jaszczurka jest również jadowita - najbezpieczniej więc podziwiać te zwierzęta z rozsądnej odległości.


Twój Punkt Widzenia Newsletter
Interaktywny Instytut Badań Rynkowych Sp. z o.o.
ul. Wołoska 7, 02-675 Warszawa
tel. (prefix) (0 22) 874 41 00


Masz problem z poprawnym wyświetleniem newslettera? Kliknij tutaj, aby otworzyć go w Twojej przeglądarce.

Powyższa wiadomość została wysłana przez system prenumeraty elektronicznej serwisu www.opinie.pl.
Jeśli nie chcesz otrzymywać naszego newslettera, kliknij na ten link, aby automatycznie wypisać się z naszej bazy danych: WYPISANIE