 |
Drodzy Paneliści!
Witamy w kolejnym numerze Biuletynu "Twój Punkt Widzenia". Czy zastanawialiście się kiedyś nad fenomenem powstawania internetowych przebojów? Dlaczego dziewczynka wymachująca porem czy też nagranie wyborcze kandydata na prezydenta Białegostoku przyciąga uwagę tylu internautów? Zapraszamy także do działu "Zakamarki sieci" oraz do nadsyłania wypowiedzi na temat "Jak sieć zmieniła walentynki?" Oprócz tego przygotowaliśmy dla Was jak zwykle zabawę w "Prawdę czy fałsz" i opowieść z cyklu "Ci szaleni naukowcy". Miłej lektury.
Zakamarki sieci - Jożin z bażin i dziewczynka z porem
Zgrał internet na dyskietkę. Kto? Chuck Norris, oczywiście. Tuż po Norrisie uwagę internautów przyciągnął kandydat na prezydenta Białegostoku, Krzysztof Kononowicz oraz Jan "Cygan" Kreczman. Wcześniej internautów pochłonęło oglądanie klipu z dziewczynką wymachującą porem w rytmie skocznej skandynawskiej muzyki. Obecnie we wszelkich zestawieniach internetowych przebojów króluje Jożin z bażin (Józef z bagien), czyli czeskie nagranie Banjo Band z 1978 roku, z Ivanem Mladkiem w roli głównej. Są to gwiazdy jednego sezonu. Pojawiają się na krótko, ale ich pięć minut sławy bywa niezwykle efektowne. Zabawne filmiki roznoszą się niczym komputerowe wirusy. Ktoś zobaczy i uśmieje się, następnie prześle odnośnik znajomemu. A ten - swoim znajomym. W końcu do tego, który rozpoczął, wróci cały zestaw linków. Przy okazji o sprawie dowie się pół Polski, a drugie pół zostanie niebawem poinformowane. Któż nie zna choćby nazwiska Krzysztofa Kononowicza, kandydata na prezydenta Białegostoku. Zaistniał on i stał się sławny właśnie dzięki sieci. Kim jest Kononowicz? Na pewno nie jest wziętym politykim. Ale był zapraszany do telewizji, jego ulubione tureckie sweterki, które dawno wyszły z mody, wróciły na portale aukcyjne w astronomicznych cenach, a oprócz tego w sprzedaży pojawiły się koszulki z napisami "Kononowicz moim kandydatem" i z cytatami: "żeby nie było niczego". Gospodarze telewizyjnego programu "Tok2Szok" wystawili na aukcję używaną przez Kononowicza wodę brzozową Wars. Walczyło o nią ponad trzydzieści osób, a zwycięzca zapłacił za nią... 3950 zł! Dla specjalistów od promocji szalona popularność Kononowicza była niezwykle fascynującym zjawiskiem. Tak właśnie działa internet. Nigdy nie wiadomo, co spodoba się użytkownikom. Pamiętacie "Cygana"? Zasłynął niecenzuralnymi słowami wobec "polskich decydentów" i hasłem "Oszukali mnie". Zwykły człowiek, który w amatorskim nagraniu powiedział to, co myśli i natychmiast stał się idolem. Jego siła, podobnie zresztą jak niedoszłego prezydenta Białegostoku Kononowicza, tkwiła w prostocie i szczerości. Oraz w tym, że jego nagranie trafiło do sieci. Gwiazdą internetu może być dosłownie każdy. Rok 2004 w internecie należał do Chucka Norrisa, znanego wcześniej głównie z udziału w filmach akcji. Boom zaczął się od wyemitowanego na antenie telewizji NBC programu satyrycznego "Late Night with Conan O'Brien". W pewnym momencie na ekranie pojawił się urywek ze "Strażnika Teksasu", komik Conan O'Brien żartobliwie go skomentował, a publiczność oszalała z zachwytu. Są i tacy, którzy twierdzą, że za wszystkim stała jedna z agencji reklamowych, odpowiedzialnych za reklamę autobiografii Norrisa. Agencja zresztą przyznaje się do sukcesu i zastosowania jednej z odmian tzw. marketingu wirusowego. Chodzi o to, by ludzie wciągali swoich znajomych w konkretne działania, jak na przykład w tworzenie historyjek o amerykańskim aktorze (a przecież "Nikt nie układa tekstów o Chucku Norrisie. One układają się same ze strachu przed nim"). Fora internetowe puchły od żartów o Norrisie, powstawały o nim strony internetowe, a sprzedawcy na internetowych aukcjach zachęcali hasłem: "poleca to Chuck Norris". Gwiazda Norrisa zgasła tak nagle, jak rozbłysła. Dziś już mało kto śmieje z dowcipów w stylu: "Norris rozwiązał kod Leonarda da Vinci... później go zawiązał, przewiązał i wywiązał się z tego wzorowo". Bez wątpienia internetowym fenomenem 2006 roku było nagranie przedstawiające dziewczynkę energicznie wymachującą porem. Pomysł wydaje się absurdalny do kwadratu: pod fragment skocznej piosenki Ievan Polkka wykonywanej przez fiński kwartet Loituma podłożono animację z popularnej japońskiej kreskówki "Bleach". Muzyka odtwarzała się wciąż od nowa, a dziewczynka bez ustanku wymachiwała trzymanym w ręku warzywem. Można było spędzić całe godziny wpatrując się w filmik, efekt był hipnotyzujący. Internauci od razu polubili dziewczynkę z japońskiego anime. O popularności nagrania świadczy między innymi powstanie wielu przeróbek: por kręcący dziewczynką, trzej panowie tańczący pod sklepem z butelkami piwa w rękach, czy też Ievan Polkka śpiewana przez animowaną oślicę o imieniu Holly Dolly. Gwiazdą internetu może być nie tylko realnie istniejąca osoba lub choćby bohater kreskówki. Niedawno media obiegła wieść o tym, że fani ze 119 krajów w liczbie około 1,65 mln osób, oglądali... dojrzewający przed kamerą ser cheddar. Chodziło o to, by pokazać, że dobry ser potrzebuje czasu, by był gotowy do spożycia. Ale pomysł chwycił i przerósł oczekiwania twórców strony cheddarvision.tv. Ser w końcu dojrzał i został sprzedany na aukcji charytatywnej. Dziś kamera pokazuje kilka dojrzewających od nowa serów, ale jakoś nie słychać o ich szalonej popularności. O serowej stronie, żarcikach o Chucku Norrisie, o Krzysztofie Kononowiczu i Cyganie świat już zapomniał. Dziś internetową popularnością cieszy się "Jożin z bażin", czyli "Józek z bagien" (np. http://www.widelec.pl/widelec/1,82861,4806346.html). O Józku z bagien, potworze zjadającym mieszkańców czeskiej Pragi, śpiewał w 1978 roku Ivan Mladek z zespołem Banjo Band. Ktoś umieścił w internecie nagranie z polskimi napisami i... zaczęło się. Klip Mladka w ciągu niecałych pięciu dni obejrzało w Polsce kilkaset tysięcy internautów. Nagranie zaczęto już przerabiać na wersję dyskotekową i dzwonki do telefonów komórkowych, wyemitowano w polskiej telewizji i kilku rozgłośniach radiowych. Czeski piosenkarz zaskoczony jest tak niezwykłą popularnością jego utworu w Polsce. Deklaruje, że zastanowi się nad nagraniem polskiej wersji piosenki o drapieżnym Józku. Byle zdążył, nim zapomnimy o "Jożinie z bażin"...
|
 |
 |
W Newsletterze:
Prawda czy fałsz - pytania
1. Partie piratów działają legalnie w pięciu krajach, w tym w Polsce. 2. Wikipedia 15 stycznia obchodziła dziewiąte urodziny. 3. Policja szuka motocyklisty, który umieścił w internecie film z jazdy z prędkością 300 km/h
Jak sieć zmieniała walentynki?
Już za kilka tygodni, 14 lutego, zakochani obchodzą dzień swego patrona, czyli świętego Walentego. Inaczej mówiąc - nadchodzą walentynki! Czy ten dzień wygląda inaczej niż przed erą internetu? Czy wysyłacie kartki, a jeśli tak, to czy są to kartki elektroniczne czy papierowe? A może w ogóle nie obchodzicie tego dnia? Jeśli chcecie podzielić się z nami swymi opiniami i przemyśleniami na ten temat - czekamy na Wasze maile pod adresem mailto:panel@opinie.pl. Najciekawsze wypowiedzi zostaną opublikowane w powalentynkowym Biuletynie, czyli już 20 lutego!
Ci szaleni naukowcy - Czarniejsze niż smoła w nocy
Wyobraźcie sobie czarnego kota na czarnym asfalcie w bezksiężycową noc... to wszystko i tak za mało. Amerykańscy naukowcy wynaleźli najczarniejszą substancję na świecie. Jak wiadomo to, czy coś jest jasne czy ciemne zależy od tego, ile światła odbija dany przedmiot. Najczarniejsza substancja, którą wymyślili uczeni z uniwersytetu w Houston dzięki nanotechnologii zatrzymuje 99,95 proc. światła. To trzydzieści razy więcej, niż dotychczasowy najciemniejszy materiał i ponad sto razy więcej niż zwykła czarna farba. Zdaniem naukowców taki materiał przyda się do produkcji superwydajnych baterii słonecznych oraz do obserwacji astronomicznych. Wynalazkiem interesuje się też wojsko, które chce wykorzystać ultraczarną farbę do maskowania sprzętu, tak by stał się on niewidzialny dla detektorów wroga.
Prawda czy fałsz - odpowiedzi
1. Prawda. W 21 innych krajach dopiero czekają na rejestrację. 2. Fałsz. Tego dnia Wikipedia obchodziła siódme urodziny. 3. Prawda. Sprawą filmu na jednym z serwisów zainteresowała się policja z Gloucestershire w Wielkiej Brytanii, bo to na jej terenie kierujący motocyklem Kawasaki popełnił wykroczenia drogowe. Oprócz szaleńczo szybkiej jazdy, motocyklista wymuszał pierwszeństwo.
|
 |