 |
Drodzy Paneliści!
W niektórych regionach kraju zima, jak zwykle, zaskoczyła drogowców. Pojawiła się wcześniej niż zwykle i zasypała świat śniegiem. Postanowiliśmy zatem sprawdzić, skąd biorą się nieodmiennie sześciokątne płatki. Zapraszamy Was do działu "Taki jest świat". W tym numerze znajdziecie także zabawę w "Prawdę czy fałsz" i dział "Ci szaleni naukowcy". Zapraszamy.
Taki jest świat - Małej śnieżynki podróż pełna niespodzianek
Ta fascynująca podróż, mająca swój początek wysoko w chmurach, zaczyna się bardzo niepozornie - od pyłku, drobinki kurzu, jakiegoś zanieczyszczenia; jądra kondensacji - jak powiedzieliby naukowcy. Podróż kończy się tu, na powierzchni Ziemi, między kłapiącymi rękawiczkami jakiegoś malca, albo po prostu - upadkiem na stos innych, podobnych, acz nie takich samych, kryształków. Dziś opowiemy Wam o tym, jak powstają płatki śniegu. Otóż, kryształki formują się wokół jądra kondensacji. Śnieżynka to przecież nic innego, niż zamrożona woda. Kostka lodu w lodówce to też zamrożona woda, ale nie skrzy się tak w promieniach słońca, nie jest taka przepiękna, tak fascynująca. Kluczem do sukcesu jest właśnie jądro kondensacji, ale również zmienna temperatura, wilgotność oraz to, że śnieżynki rosną niczym nie skrępowane, chciałoby się rzec - wedle własnego uznania. Tak naprawdę kształtowanie się płatków śniegu można opisać matematycznymi wzorami, takimi samymi zresztą, jakich użylibyśmy do opisu rozgałęziającej się błyskawicy, kształtowania się minerału, pęknięcia w kamieniu czy tworzenia się delty rzeki. Natura jest powtarzalna. Wróćmy jednak do pyłku, który, niesiony porywami powietrza, trafia w strefę chłodu i wilgoci. Na nim właśnie rozpoczyna się proces kondensacji. Najpierw formuje się sześcian foremny, bryła podobna do sześciościennej kostki do gry. Sześcian powiększa się - najbardziej na wierzchołkach. Maleńkie drobinki pary wodnej "przyklejają się" po prostu do tych części, które wystają bardziej niż inne. Kryształek lodu powoli przestaje być sześcianem, przybiera formę sześcioramiennej gwiazdy. Sześcioramiennej? Dlaczego niby właśnie tyle ramion ma każdy płatek śniegu? Pierwszy to pytanie zadał sobie w 1611 roku wybitny uczony Johannes Kepler i... musiał pozostawić je bez odpowiedzi. Dziś dopiero, po żmudnych badaniach wiemy, że to specyficzny kształt cząsteczek wody determinuje powstanie sześcioramiennych płatków. Właśnie, właśnie: kryształki pojawiają się znów - tym razem na końcach uformowanej już gwiazdki. Na każdym z jego rogów znów wyrasta igła i proces ten może się wielokrotnie powtarzać. Ostateczna, "gotowa" śnieżynka złożona jest nawet z kilkuset kryształków lodu. Tempo jej wzrostu zależy od wilgotności i temperatury. A te czynniki zmieniają się w trakcie podróży przez chmurę. Ramiona tworzącej się śnieżynki są jednak tak blisko siebie, że wszystkie wzrastają w tym samym tempie. Oto sekret niezwykłej regularności śnieżynek. I to jest również powodem stwierdzenia, że nie ma dwóch takich samych płatków śniegu. Każda śnieżynka tworzy się bowiem w innych warunkach, unosząc się i opadając w obszary o niższej lub wyższej wilgotności, o niższej lub wyższej temperaturze. Wierzcie lub nie, ale całkiem poważni uczeni potrafią godzinami przyglądać się płatkom śniegu (o ile je, rzecz jasna, sfotografują lub przechowają w odpowiedniej temperaturze). Bo budowa śnieżynki może powiedzieć nam wiele o warunkach, w jakich wzrastała. Im wyższa wilgotność, tym płatki śniegu są bardziej złożone. Ciekawe są płatki, które zaczęły się tworzyć w obszarze wysokiej wilgotności, a następnie trafiły w obszar mniej wilgotny. W środku mają skomplikowany wzór, na obrzeżach - uproszczony. Z kolei w warunkach odmiennych, środek płatka jest nieskomplikowany, zewnętrzne krawędzie natomiast zdobi barokowy przepych. Zaobserwowano, że najszybszy wzrost płatków następuje przy -15 stopniach Celsjusza. Tworzeniu się płatków śniegu towarzyszy jeszcze jedno ciekawe zjawisko: para wodna przechodzi w stan stały, nie będąc w międzyczasie w stanie ciekłym. To właśnie dzięki zjawisku resublimacji możliwy jest powolny, niezakłócony niczym wzrost kryształków lodu. Na dużych wysokościach panuje niska temperatura - poniżej zera stopni. W niej, wbrew pozorom, dostatecznie czysta woda nie zamarza (spróbujcie zresztą zamrozić wodę destylowaną). Doświadczenia wykazały, że odpowiednio czystą wodę można schłodzić nawet do temperatury -70 stopni Celsjusza. Taka przechłodzona woda krąży w postaci pary, aż do momentu, gdy napotka na swej drodze jakąś obcą cząsteczkę. Wówczas błyskawicznie tworzą się kryształki. Po wydostaniu się z chmury płatki śniegu rozpoczynają swą wędrówkę w stronę powierzchni ziemi. W zależności od wysokości chmur, z których następuje opad, droga ta może liczyć od 500 do 5000 m. Najczęściej spotykane płatki (bo śnieg może również padać w postaci innych kształtów, np. igieł - dzieje się tak przy bardzo niskiej temperaturze) opadają z prędkością 0,5 do 1 metra na sekundę, ale wiele zależy od siły wiatru. Na koniec kilka ciekawostek. Jon Nelson, fizyk chmur z uniwersytetu w Kioto obliczył, że każdego roku na powierzchnię naszej planety spada ok. kwadryliona, czyli 1 000 000 000 000 000 000 000 000 płatków śniegu. Typowa śnieżynka waży mniej więcej jedną milionową grama, a jej średnica nie przekracza centymetra. Są jednak i większe. Wiosną 1944 roku w Moskwie obserwowano śnieżne naleśniki o średnicy 10 centymetrów.
|
 |
 |
W Newsletterze:
Prawda czy fałsz - pytania
1. Jednoliterowe nazwy domen będą uwolnione. 2. Przycisk "wstecz" jest drugim najczęściej wykorzystywanym narzędziem w przeglądarkach. 3. W 2011 roku co drugi mieszkaniec Ziemi będzie użytkownikiem globalnej sieci.
Ci szaleni naukowcy - Supermysz nie boi się kota
Japońscy uczeni stworzyli mysz, która nie odczuwa lęku, czując zapach kota. To efekt zastosowania skomplikowanych technik inżynierii genetycznej. Dr Ko Kobayakawa z uniwersytetu w Tokio osiągnął to "wyłączając z użytku" niektóre komórki nerwowe nastawione na wykrywanie zapachów w nosie myszy. Właściwie nie wiadomo, jaki cel przyświecał panu Kobayakawa, albowiem supermyszy doznawały paraliżu na przykład słysząc miauczenie. Uczony wysnuł jednak wnioski, że wyłączenie receptorów zapachu nie powoduje utraty wrodzonego uczucia strachu przed kotem. Jak się wydaje, każdy przedszkolak byłby w stanie poprzeć podobne stwierdzenia kilkoma przykładami, zaczerpniętymi z bajek. Z kronikarskiego obowiązku należy dodać, że kocich instynktów jak dotąd nie starano się modyfikować.
Prawda czy fałsz - odpowiedzi
1. Fałsz. Decyzja jeszcze nie zapadła. Niemniej toczy się dyskusja o uwolnieniu jednoliterowych nazw domen. Nie da się ukryć - adres zawierający jedną literę byłby niezwykle cenny. Kwestia tylko, komu miałaby przypaść taka nazwa. Jedni twierdzą, że takie adresy powinny trafić do ogólnej puli adresów, a więc teoretycznie każdy mógłby się o nie starać. Inni proponują licytacje. Jedno jest pewne - nieprędko je zobaczymy. 2. Prawda. Tak przynajmniej wynika z analizy, opisanej przez Jakoba Nielsena i Hoa Lorangera w książce "Optymalizacja funkcjonalności serwisów internetowych". Według nich pierwsze miejsce należy się linkom. 3. Fałsz. Trzeba pamiętać, że do roku 2011 pozostało stosunkowo niewiele czasu, a wciąż są regiony, w których dostęp do internetu jest niemożliwy. Jak wynika z raportu firmy Jupiter Research, zajmującej się wpływem technologii na życie, za cztery lata z sieci korzystać będzie 22 procent ludzi.
|
 |