 |
Drodzy Paneliści!
Witamy w kolejnym Biuletynie badania „Twój Punkt Widzenia”. Dziś znajdziecie w nim całkiem interesujący tekst o imionach – nie tylko dziwnych czy wymyślnych, ale również tych najpopularniejszych. Zapraszamy do stałych działów: „Prawda czy fałsz” i „Ci szaleni naukowcy”.
Styl życia – Dakota i Pacyfik, czyli jak rodzice wybierają imiona
Superman – tak będzie się nazywał syn pewnego nowozelandzkiego małżeństwa. Dlaczego? Bo urzędnicy nie zgodzili się na 4Real… Ale to jeszcze nic! W USA można nadać dziecku niemal dowolne imię. „Supermanów” w Stanach Zjednoczonych jest więc ponoć dwóch, zaś „Gandalfów” – sześciu wśród chłopców urodzonych po 1984 roku. Ale i polscy urzędnicy stanu cywilnego mogą pochwalić się oryginalnymi pomysłami rodziców. Imię – twierdzą niektórzy – odzwierciedla nasz charakter. Jest chyba najczęstszym słowem, które słyszymy w życiu. A jednak nie wybieramy go sami, rodzice zaś… cóż, rodzice chcieliby, by ich syn lub córka byli kimś wyjątkowym. Dlatego nierzadko próbują nadać dziecku wyjątkowe imię: od popularnych, ale pisanych w wersji obcobrzmiącej, jak Veronica, Olivier, Violetta, do nieco bardziej wymyślnych. Pewien urzędnik stanu cywilnego wspomina, jak kilka lat temu przyszedł tata, który przekonywał, że jego córka jest wyjątkowa, zatem i imię powinna mieć takie. Wybrał Jacqueline. Upierał się tak długo, aż urzędnik dał się przekonać. Kłopoty zaczęły się w szkole. Z dziewczynki śmiały się koleżanki: Kasie, Agnieszki i Anki, nawet nauczyciele mieli kłopoty z pisownią. W końcu tata wrócił do urzędu stanu cywilnego, by zmienić córce imię. Jakie właściwie prawa rządzą nadawaniem imion? Przepisy stanowią, że imię nadają dziecku rodzice. Kierownik urzędu stanu cywilnego powinien jednak odmówić przyjęcia oświadczenia o wyborze dla dziecka więcej niż dwóch imion, imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz takiego, które nie pozwala odróżnić płci dziecka. Żeńskie powinno kończyć się samogłoską „a” (np. Anna), a męskie spółgłoską (np. Marcin) lub samogłoską „i” albo „y” (np. Antoni). Kiedy urzędnik ma wątpliwości, zawsze może zwrócić się do Rady Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk, która wydaje opinię o proponowanym imieniu. Rada wydała już setki takich opinii. Nie zgodziła się choćby na Abbadona i Lilit (czyli imiona odpowiadające w rozmaitych mitologiach imionom demonów); wydała też opinię negatywną Eurazji, Pacyfikowi i Dakocie (będącymi nazwami geograficznymi). Trudno zrozumieć pobudki rodziców, którzy w warszawskim urzędzie stanu cywilnego nadali chłopcu imię Żyraf. Inne dość ekstrawaganckie imiona, które zapadły w pamięć urzędnikom to: Abigail, Delfina, Elvis, Gaja, Gwen, Ivo, Miła, Miranda, czy Nike. Niedawno w sprawie nadania imienia Dąb musiał wypowiedzieć się Sąd Wojewódzki, potem zaś – Naczelny Sąd Administracyjny. Mimo negatywnej opinii Rady Języka Polskiego, która argumentowała, że nie powinno się nadawać dzieciom imion będących rzeczownikami pospolitymi, NSA… zgodził się na nazwanie dziecka w ten sposób. Sędziowie argumentowali: ta nazwa kojarzy się z siłą, honorem, szlachetnością. Ale i z wyborem klasycznego imienia bywa problem. Imiona podlegają różnym modom. Wiele z dzisiejszych nastolatków ma spolszczone wersje imion zachodnich: np. Andżelika czy Wiktoria. Teraz, obok Aleksa czy Alana spotkamy wielu Igorów i Borysów. W modzie są też imiona „klasyczne”: Marysia, Jaś. Pewien mieszkaniec Warszawy postanowił policzyć, jakie imiona występują w gazetowym dodatku, prezentującym zdjęcia nowonarodzonych dzieci… Dziś jego dane obejmują kilka lat – od lipca 2004 roku. Na pierwszym miejscu wśród chłopców znalazł się… Jakub. Jan jest na piątym miejscu wśród chłopców, tuż po Mateuszu, Kacprze i Bartku. Wśród dziewczynek Marię wyprzedziło aż dziesięć innych imion: Julia, Aleksandra, Zuzanna, Wiktoria, Natalia, Maja, Oliwia, Zofia, Karolina i Weronika. Aż 1 proc. chłopców ma na imię Oliwier, a tylko 0,5 proc. – Rafał. 2,1 proc. dziewczynek ma na imię Amelia, ale tylko 0,5 proc. – Ewa. Ciekawych informacji dostarcza także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, niestety, tylko za 2004 rok. Dane obejmują wszystkie występujące wśród mieszkańców województw imiona (nie tylko te nadawane dzieciom). Okazuje się na przykład, że w większości województw najpopularniejszym imieniem żeńskim jest Anna. Tylko na Podkarpaciu wyprzedziła ją Maria. Maria to drugie z najczęściej występujących imion, ale tu zróżnicowanie jest większe, np. w województwach lubelskim, mazowieckim, podlaskim, warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim drugim imieniem żeńskim pod względem popularności jest Katarzyna, a w woj. łódzkim – Małgorzata. W województwie świętokrzyskim drugie miejsce zajmuje natomiast Zofia, nie występująca gdzie indziej. Inne popularne imiona to Barbara, Krystyna, Ewa, Elżbieta. O ile na liście najczęściej występujących imion żeńskich można się jeszcze dopatrzyć ścisłych liderów, o tyle w przypadku imion męskich trudno szukać najpopularniejszego. Bo np. na Dolnym Śląsku najwięcej jest Krzysztofów, zaraz potem Piotrów i Janów. W woj. kujawsko-pomorskim najwięcej jest Piotrów, Krzysztofów i Andrzejów. W Lubelskiem natomiast, na Podkarpaciu, w Świętokrzyskim i w Małopolsce najwięcej jest Stanisławów, podczas gdy np. na Opolszczyźnie to zaledwie ósme pod względem popularności imię. Co brać pod uwagę nadając dziecku imię? Warto pamiętać, że będzie mu towarzyszyło przez całe życie. Ambicje rodziców nie zawsze się sprawdzają. A dziecko… może warto mu nadać takie imię, o którym my sami marzyliśmy w młodości?
|
 |
 |
W Newsletterze:
Prawda, czy fałsz? – pytania
1. W Chinach petent może zabić urzędnika, który domaga się łapówki. 2. 28-letni mieszkaniec USA poprosił lekarzy o operację zmniejszenia kciuków, by pasowały do jego telefonu 3. Brytyjski fiskus chce ściągać podatki od osób, które osiągnęły duże dochody w grach komputerowych.
Ci szaleni naukowcy – Uśmiech, proszę!
„Otwórz szeroko buzię, wytrzymaj, raz, dwa, trzy” – to jeden z komunikatów, który usłyszeć może użytkownik japońskiego programu do trenowania uśmiechu. Wszystko przypomina aerobik, wykonywany twarzą. Podobny jest zresztą cel tych ćwiczeń – chodzi o wzmocnienie mięśni twarzy, by mieć bogatszą mimikę i urzekający uśmiech. Program sprzedawany jest wraz z cyfrową kamerą, która na jednym z monitorów wyświetla obraz twarzy użytkownika, na drugim twarz wirtualnego trenera. Podobno cały zestaw świetnie się sprzedaje w Japonii.
Prawda, czy fałsz? – odpowiedzi
1. Fałsz. Powstała jednak gra komputerowa, w której celem jest wyeliminowanie urzędników-łapówkarzy. Gra ma tytuł „Nieprzekupny wojownik” i patronatem objęły ją władze prowincji Zhejiang. 2. Prawda. Mężczyzna jest zdania, że pieniądze, wydane na operację, zwrócą mu się w ciągu 10-15 lat. Będzie mógł szybciej wprowadzać dane do telefonu i uniknie frustracji. 3. Fałsz. Wirtualna gotówka jeszcze nie jest opodatkowana. Ale można ją wymienić na realną, a wtedy może się nią zainteresować fiskus. Brytyjskie urzędy skarbowe przeszukują sieć w poszukiwaniu ofert wymiany wirtualnych dóbr na pieniądze. Szacuje się, że kilka tysięcy Brytyjczyków regularnie osiąga w ten sposób dochody, nie zgłaszając ich w urzędzie podatkowym.
|
 |