Twój Punkt Widzenia Newsletter

07 / 2007

 
Twój Punkt Widzenia Newsletter

Drodzy Paneliści!

Zwolennicy i przeciwnicy tatuaży toczą od zawsze zaciętą walkę na argumenty. Dla niektórych to sztuka i sposób na wyrażanie siebie. Inni uznają, że tatuaż jest zwykle tylko pamiątką wybryków młodości. Dziś w dziale „Styl życia” zajmiemy się właśnie tatuażami i ich zajmującą historią. Oprócz tego, znajdziecie dział „Twoje zdrowie”, w którym podzielimy się ciekawostkami o pewnej męczącej przypadłości: czkawce. Przygotowaliśmy także stałe pozycje: „Prawda czy fałsz” oraz „Ci szaleni naukowcy”. Zapraszamy do lektury.



Styl życia – Rysunek na ciele

Słowo tatuaż pochodzi od tahitańskiego wyrazu tatu – „oznaczyć”. Odkryto, że już pewne egipskie mumie, nosiły ślady tatuażu. W antycznej Grecji przy pomocy tatuaży piętnowano szpiegów, natomiast w Rzymie niewolników i przestępców. Tatuaże były po prostu metodą znakowania osób, które w społeczeństwie należało szczególnie „wyróżnić”. Przekaz ten był prosty w formie, lecz bogaty w treści. W 1691 roku żeglarz William Dampier sprowadził do Londynu mocno wytatuowanego Polinezyjczyka, który wzbudził powszechne zdumienie. A 78 lat później kapitan James Cook przywiózł z wyprawy innego mieszkańca Polinezji, zaś żeglarze biorący udział w jego ekspedycji nauczyli się techniki robienia tatuaży od tamtejszych plemion. W tym czasie wyraz „tatuaż” na dobre zadomowił się w językach europejskich. W Saksonii często tatuowano herb rodowy, traktując malunek na ciele jako rodzaj dowodu osobistego, potwierdzenia tożsamości a właściwie – przynależności do rodu. Bo tatuaż ma tę cechę, że po wykonaniu jest z nami już na dobre. Dziś można co prawda usunąć tatuaż, ale jest to bolesne i nie zawsze daje odpowiednie rezultaty.

Tatuaż trwały – w większości przypadków można go wykonać w dowolnym miejscu na ciele – wykonuje się przy pomocy specjalnych maszyn i sterylnych, jednorazowych igieł. Krótko mówiąc, chodzi o to, by wtłoczyć barwnik pod skórę. Pierwsza maszynka elektryczna do tatuażu została opatentowana w Stanach Zjednoczonych w 1891 roku. Ale zanim to nastąpiło, sięgano po różne metody: niektóre z plemion, robiących sobie tatuaże wprowadzały barwnik w zadrapania. W Tunezji pigment był wcierany w nacięcia robione nożem. Inne plemiona – indiańskie - stosowały do nakłuwania ciernie.

Oprócz metod wykonania, zmienił się też społeczny odbiór tatuażu. Rysunek na ciele „wyszedł z podziemia” i zaczął być traktowany jako ozdoba, a nie jako piętno. Nic dziwnego – studia tatuażu oferują niezliczone wzory – również kolorowe. Rzecz w tym jednak, by decyzję o wykonaniu sobie tatuażu podejmować z dużym namysłem.

Ci, którzy chcą to zrobić, powinni przekonać się, czy będą się dobrze czuć z taką ozdobą. Można zażyczyć sobie tatuaż z henny, utrzymujący się na ciele przez kilka tygodni. Kto chce nosić tatuaż dłużej, lecz nie na stałe, może wybrać barwnik tymczasowy, który po odpowiednim okresie – od miesiąca do kilku lat – wchłonie się lub rozpuści. Takie tatuaże tymczasowe są, podobnie jak tradycyjne, wykonywane igłą. Specjaliści ostrzegają, by zwracać uwagę na czystość i higienę w zakładzie , który oferuje rysunki na ciele.


Twoje zdrowie – Skąd się bierze czkawka?

W czasach, gdy nauka rozszyfrowuje DNA, odsłania kolejne tajniki działania ludzkiego mózgu czy podejmuje walkę z nieuleczalnymi dotąd chorobami, wciąż nie mamy pewności, skąd się bierze czkawka. Znamy jej całą fizjologię: powtarzające się krótkotrwałe skurcze przepony i mięśni międzyżebrowych, powodują nagły wdech. Dochodzi do zamknięcia głośni (jednej z chrząstek krtani), co wywołuje charakterystyczny odgłos. Ale przyczyny…

Na temat czkawki są różne teorie. Zauważono, że nawet zarodek w łonie matki może czkać już po dwóch miesiącach, czyli zanim jeszcze pojawią się u niego jakiekolwiek ruchy oddechowe. Czkawka – dowodzili uczeni – to rodzaj przygotowania mięśni oddechowych dziecka do pracy już po urodzeniu. Sądzi się też, że to sposób zapobiegania dostawaniu się płynu owodniowego do płuc płodu.

Francuscy uczeni twierdzą, że czkawka to pozostałość prymitywnego odruchu, który pozwalał dalekim praprzodkom, którzy wynurzali się z oceanu, chronić płuca przed wodą. Zauważono, że u płazów i ryb dwudysznych – czyli takich, które potrafią oddychać zarówno w wodzie, jak i wówczas, gdy woda wyschnie – to właśnie głośnia zamyka wodzie dostęp do płuc, gdy pracują skrzela. Zaraz, zaraz… człowiek przecież nie ma skrzeli… Nie – dowodzą uczeni – ale ma pozostałe w procesie ewolucji mechanizmy obronne. W dużym stężeniu dwutlenku węgla w wodzie lub powietrzu i przy napełnionych płucach u płazów i ryb dwudysznych, głośnia odblokowuje się. Czymże innym – pytają naukowcy – jest wstrzymywanie oddechu, gdy dokucza czkawka?

Naukowcy zaprzeczają teoriom wysuwanym przez setki mam i babć, że powodem czkawki jest niejedzenie marchewki lub nieposłuszeństwo. Ich zdaniem to prastary obwód nerwowy zostaje nagle aktywowany.

Czkawka, zauważyli naukowcy, częściej zdarza się przedstawicielom płci męskiej. Może być krótkotrwałym ostrym napadem lub występować przewlekle. Przyczyną krótkich ataków mogą być: nadmierne rozdęcie żołądka (przejedzenie, wypicie gazowanych napojów), pikantne, bardzo zimne lub gorące posiłki, podrażnienie górnego odcinka przewodu pokarmowego, czynniki emocjonalne, gwałtowne zmiany temperatury. Gdy atak trwa krótko, nie powoduje konsekwencji zdrowotnych i nie wymaga leczenia. Przewlekłe dolegliwości związane z czkawką to już problem medyczny. Podobno rekord czkania został pobity przez Amerykanina Charlesa Osbourne'a z Anthon w stanie Iowa, który czkał nieprzerwanie od 1922 roku do momentu swojej śmierci w 1991 roku. Czkawka trwająca ponad 48 godzin może być wywołana przez wiele czynników. Konsekwencje zdrowotne przedłużającej się czkawki zależą od czasu jej trwania, a także od przyczyn. A te mogą być różne: choroby układu nerwowego, zaburzenia metaboliczne, choroby szyi i klatki piersiowej lub choroby jamy brzusznej. Może nawet dojść, choć rzadko, do zagrożenia życia. Spontaniczne ustąpienie czkawki trwającej dłużej niż tydzień zdarza się wyjątkowo rzadko. Jeśli uda się ustalić przyczynę, należy rozpocząć jej leczenie. Pomaga czasem drażnienie tylnej ściany gardła, wykonywane przez lekarza. Potem podaje się leki, a gdy i to nie pomoże – interweniuje neurochirurg.

Jedyną, potwierdzoną naukowo metodą hamowania czkawki jest zwiększenie poziomu dwutlenku węgla we krwi przez wstrzymanie oddechu lub wdychanie i wydychanie powietrza do papierowej torebki. Inne metody, niekoniecznie skuteczne, to połknięcie kryształków cukru, picie z dalszego brzegu naczynia, lekkie uciśnięcie gałek ocznych, zjedzenie kawałka chleba, picie wody po kilka kropli, przykładanie lodu do szyi.




W Newsletterze:

Styl życia – Rysunek na ciele
Twoje zdrowie – Skąd się bierze czkawka?
Ci szaleni naukowcy – Na plaży tylko w futrze

Prawda czy fałsz?

1. W czasie wyborów prezydenckich we Francji po raz pierwszy użyto metody głosowania elektronicznego.

2. Jedna z amerykańskich firm udostępnia w sieciach peer-to-peer do pobrania legalną muzykę w zamian za obejrzenie reklamy.

3. Wirusy nie mogą przenosić się przez port USB.


Ci szaleni naukowcy – Na plaży tylko w futrze

Dżinsy i grube tkaniny lepiej chronią skórę przed słońcem, niż najlepsze nawet kremy – poinformowali szwajcarscy uczeni. Kremy są zresztą najmniej skutecznym środkiem wśród kilkuset przebadanych. Najskuteczniejsze są grube ubrania okrywające całe ciało w połączeniu z kapeluszem oraz unikanie przebywania w pełnym słońcu. Zdając sobie jednak sprawę z tego, że większość ludzi i tak wybierze kremy ochronne, specjaliści przypominają, by stosować je w odpowiedniej ilości, smarować się kilkakrotnie w ciągu ekspozycji (zwłaszcza gdy wchodzi się do wody) i nie przedłużać nadmiernie opalania.


Prawda czy fałsz - odpowiedzi

1. Prawda. Głosować można było za pomocą maszyn ustawionych w lokalach wyborczych. Szkopuł w tym, że eksperci i przedstawiciele partii ocenili sposób przeprowadzenia głosowania jako „katastrofalny”. Wszystko przez opóźnienia, jakie spowodowały nieprawidłowo działające komputery. Bardzo często osoby biorące udział w wyborach musiały długo czekać na możliwość oddania głosu a w konsekwencji – po prostu rezygnowały.

2. Prawda. Firma wprowadza do sieci peer-to-peer pliki muzyczne. Gdy internauta zechce pobrać taki plik, pojawia się okienko z informacją, iż piosenka ta może zostać skopiowana legalnie, jeśli użytkownik zgodzi się na wyświetlenie mu reklamy. Po jej obejrzeniu lub przeczytaniu, internauta może pobrać plik na dysk swojego komputera. Przedstawiciele firmy twierdzą, że internauci bardzo chwalą sobie to rozwiązanie. Na razie firma oferuje niewiele plików, ale pracuje nad powiększeniem repertuaru.

3. Fałsz. Właśnie pojawił się nowy szkodnik, który wyszukuje podłączone do komputera urządzenia USB i kopiuje się na nie, aby potem zarażać inne komputery. Chodzi o zewnętrzne twarde dyski, odtwarzacze mp3 i klucze pamięci. W ten sposób przenosi się na inne komputery, które zaraża.


Twój Punkt Widzenia Newsletter
Interaktywny Instytut Badań Rynkowych Sp. z o.o.
ul. Wołoska 7, 02-675 Warszawa
tel. (prefix) (22) 87 44 113


Masz problem z poprawnym wyświetleniem newslettera? Kliknij tutaj, aby otworzyć go w Twojej przeglądarce.

Powyższa wiadomość została wysłana przez system prenumeraty elektronicznej serwisu www.opinie.pl.
Jeśli nie chcesz otrzymywać naszego newslettera, kliknij na ten link, aby automatycznie wypisać się z naszej bazy danych: WYPISANIE